Ukraina kontynuuje ataki na rosyjskie miasta, w tym Biełgorod i Moskwę, w ramach ofensywy.
Prezydent Zełenski zapowiedział intensyfikację ataków i stwierdził, że przyszłość wojny zdeterminuje dominacja w powietrzu.
W wyniku ataków w Biełgorodzie doszło do przerw w dostawach prądu, wody i gazu, a mieszkańcy skarżą się na długotrwałe blackouty.
Siły Zbrojne Ukrainy regularnie uszkadzają infrastrukturę energetyczną w Rosji, co wpływa na morale mieszkańców.
Zełenski zaznaczył, że Putin zrozumie sytuację, gdy Ukraina przeprowadzi dużą akcję drogową na Moskwę.
Ukraina kontynuuje ataki na rosyjskie miasta, w tym Moskwę i Biełgorod. "Gdy tylko zacznie to odczuwać osobiście [Putin], gdy tylko zacznie to widzieć na własne oczy, zobaczycie, jak doradcy będą go przekonywać, by przeniósł się gdzieś za Ural" — oświadczył prezydent Ukrainy, który wcześniej obiecał, że sprawi, by stolica Rosji "płonęła".
Posłuchaj artykułu
"Czy wy tam w ogóle oszaleliście, czy jak? Wstydźcie się!"
Tekst publikujemy dzięki uprzejmości The Moscow Times
Walka o dominację w powietrzu
Zmasowany atak ukraińskich dronów na Moskwę. Rosjanie zamknęli lotniska