
Płonie kolejna rosyjska rafineria
Rosyjska rafineria ropy naftowej Ilsky w południowym Kraju Krasnodarskim stanęła w płomieniach po ataku dronów - poinformowały w piątek lokalne władze za pośrednictwem komunikatora Telegram. Według wstępnych informacji nikt nie został ranny. To jeden największych i najważniejszych zakładów przetwórstwa ropy naftowej w południowej Rosji. Jego zdolności przerobowe wynoszą około 6-6,6 mln ton ropy rocznie. W obwodzie rostowskim w Rosji gaszone są natomiast pożary w dwóch składach paliw.
Do pożaru doszło również w porcie morskim Taganrog - poinformował gubernator Jurij Slusar. Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że jednostki obrony powietrznej zestrzeliły w ciągu nocy 376 ukraińskich dronów.
Już nie „operacja wojskowa”, a „wojna”
W Rosji narasta kryzys paliwowy, który dotyka zarówno kierowców, jak i sektor przemysłowy. Rosjanie zaczynają coraz mocniej na własnej skórze odczuwać skutki wojny z Ukrainą wywołanej przez Putina. W ostatnich tygodniach w wielu regionach kraju pojawiły się poważne braki benzyny i oleju napędowego, a ceny paliw osiągnęły rekordowe poziomy.
Sytuacja jest szczególnie trudna na Syberii i Dalekim Wschodzie, gdzie niektóre stacje benzynowe wprowadziły limity sprzedaży lub całkowicie wstrzymały wydawanie paliwa. Problemów, których Putin nie może już ignorować jest więcej.
„Samochody w Rosji psują się z powodu niskiej jakości benzyny” - podaje m.in. kanał informacyjny Nexta. Problem jest pokłosiem tankowania paliwa niskiej jakości, czyli Euro-3, które zostało wycofane z szerokiego obrotu w Rosji kilka lat temu, a teraz znów pojawia się na coraz większej liczbie stacji w całym kraju .