W Krakowie przestał obowiązywać lokalny zakaz używania fajerwerków po unieważnieniu uchwały przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Spór ma też wymiar ekonomiczny: wojewoda wskazuje na ryzyka dla swobody działalności gospodarczej i rynku pirotechnicznego.
Jak podają media, uchwałę Rady Miasta zaskarżył wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar, a sąd przyznał mu rację - relacjonuje RMF24. Klęczar ocenił, że przepisy przyjęto wadliwie , przekraczały kompetencje rady i były niewykonalne w praktyce, a wyrok nazwał dla siebie satysfakcjonującym.
Wojewoda argumentował również, że zakaz naruszał swobodę działalności gospodarczej i uderzał w branżę pirotechniczną.
Jest najbogatszym Polakiem. Tak zarobił pierwszy milion
Po decyzji sądu przedstawiciele rynku mogą mówić o korzystnym rozstrzygnięciu, bo lokalne ograniczenie sprzedaży i używania materiałów pirotechnicznych w mieście przestało obowiązywać.
Równolegle trwa dyskusja o regulacjach ogólnokrajowych: w parlamencie toczą się prace nad ustawą, która ma ujednolicić zasady używania fajerwerków w Polsce. Krakowski magistrat nie przesądza jeszcze dalszych kroków i ma zdecydować o ewentualnej skardze kasacyjnej po analizie pisemnego uzasadnienia wyroku.
Dziennikarz portalu finansowego money.pl. Wcześniej redaktor prowadzący magazynu dla mężczyzn MenStream.pl. W 2014 roku nominowany do nagrody Grand Press w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne za reportaż o śmiercionośnym wirusie ebola. Specjalizuje się w tematach dotyczących energetyki od atomu, gazu i ropy naftowej po OZE.