RAK
    Turbiny dla AI bez pozwoleń. Sprawa xAI trafiła do sądu

    Turbiny dla AI bez pozwoleń. Sprawa xAI trafiła do sądu

    3340 odsłon
    Turbiny dla AI bez pozwoleń. Sprawa xAI trafiła do sądu

    Z korespondencji między przedstawicielami xAI a regulatorami wynika, że 57 turbin stanęło w Southaven w stanie Missisipi, tuż przy granicy z Tennessee. Dwie kolejne zainstalowano w innym, nieustalonym przez Reutersa miejscu.

    To około dwa razy więcej urządzeń, niż firma wcześniej publicznie przyznawała. xAI informowało, że na początku roku korzystało z 27 turbin, argumentując, że nie wymagają one zezwoleń, ponieważ są urządzeniami tymczasowymi i mobilnymi.

    Stanowy regulator środowiskowy MDEQ podtrzymuje, że takie turbiny nie wymagają pozwolenia. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska wskazywała jednak w styczniu 2026 roku, że obowiązek ten obejmuje również instalacje tymczasowe, jeżeli przekraczają one określone poziomy emisji.

    AI wprost pożera otoczenie. Niepokojący raport

    Emisje jak w największych elektrowniach gazowych

    Reuters przeanalizował dane producenta dotyczące 32 turbin. Według obliczeń, 30 urządzeń w Southaven mogłoby rocznie emitować blisko 2,5 tys. ton tlenków azotu, 4 tys. ton tlenku węgla oraz 22 tony formaldehydu, gdyby pracowały przez cały rok przy 80-procentowym obciążeniu.

    To wielokrotnie więcej niż federalny próg wynoszący 100 ton zanieczyszczeń rocznie, po którego przekroczeniu wymagane jest pozwolenie na podstawie ustawy o czystym powietrzu.

    • To ogromna liczba turbin i niewyobrażalna ilość zanieczyszczeń powietrza - powiedziała Reutersowi mieszkanka Southaven Shannon Samsa.

    Nicholas Mailloux z Uniwersytetu Wisconsin-Madison ocenił, że pod względem emisji tlenków azotu instalacja mogłaby dorównywać 25 najbardziej zanieczyszczającym elektrowniom gazowym w Stanach Zjednoczonych.

    Elon Musk i xAI pozwani. Chodzi o szkodliwą emisję

    Największe obciążenie dla społeczności afroamerykańskich

    Według analizy danych urzędowych mieszkańcy terenów położonych w pobliżu turbin już wcześniej częściej niż reszta lokalnej populacji chorowali na astmę i przewlekłą obturacyjną chorobę płuc.

    Po stronie Missisipi afroamerykańscy mieszkańcy stanowią około 46 proc. ludności w promieniu pięciu mil od instalacji, podczas gdy w całym hrabstwie DeSoto ich udział wynosi 33 proc. Po stronie Tennessee odsetek ten sięga 94 proc., wobec 52 proc. w całym hrabstwie Shelby.

    Mieszkańcy skarżą się również na hałas. Pracujące przez całą dobę turbiny budzą ich w nocy.

    Spór trafił do sądu

    Organizacje NAACP i Southern Environmental Law Center pozwały xAI, domagając się wstrzymania pracy turbin. Ich zdaniem urządzenia naruszają federalną ustawę o czystym powietrzu i zanieczyszczają okolice domów, szkół oraz kościołów w historycznie czarnych dzielnicach.

    • Skala tego zjawiska jest zdumiewająca. To niezwykle poważne naruszenie ustawy o czystym powietrzu, które zagraża zdrowiu publicznemu - ocenił Patrick Anderson, prawnik Southern Environmental Law Center.

    Departament Sprawiedliwości USA argumentuje natomiast, że ograniczenie działalności turbin mogłoby zagrozić interesom bezpieczeństwa narodowego. Systemy xAI mają bowiem wspierać działania amerykańskiej armii, w tym operacje związane z Iranem .

    Rozstrzygnięcie sprawy może określić, w jaki sposób przepisy środowiskowe będą stosowane wobec szybko rozwijającego się sektora sztucznej inteligencji i budowanych dla niego prywatnych źródeł energii.

    "Elon znów ma obsesję"

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era