RAK
    Nagłe zawieszenie w PiS. Poseł podpadł Kaczyńskiemu

    Nagłe zawieszenie w PiS. Poseł podpadł Kaczyńskiemu

    2577 odsłon
    Nagłe zawieszenie w PiS. Poseł podpadł Kaczyńskiemu

    Decyzją prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego częstochowski poseł Szymon Giżyński został zawieszony w prawach członka formacji. W sprawie chodzi o wypowiedzi parlamentarzysty na temat zaangażowania władz okręgu partii w referendum ws. odwołania prezydenta Częstochowy i rady miasta. Jego przypadek bada aktualnie rzecznik dyscyplinarny.

    Najważniejsze informacje:

    Zawieszenie Szymona Giżyńskiego ma obowiązywać do czasu zakończenia postępowania u rzecznika dyscyplinarnego PiS.

    Zarząd okręgu nr 28 PiS w Częstochowie ogłosił poparcie dla referendum ws. odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka i rady miasta oraz zapowiedział zaangażowanie w zbieranie podpisów.

    Giżyński w oświadczeniu skrytykował kierownictwo okręgu i nawiązał do sytuacji radnych PiS oraz lokalnego układu w mieście.

    W sprawie korupcji w Częstochowie zarzuty usłyszało ponad 20 osób; sam prezydent ma dwa zarzuty korupcyjne, a sąd nie zgodził się na jego areszt.

    Inicjatorzy referendum do 17 sierpnia muszą zebrać 15,9 tys. podpisów; 5 lipca informowali o 7,2 tys.

    Nastolatek nie sprząta pokoju? "To najmniej ważna rzecz"

    Decyzję o zawieszeniu posła Szymona Giżyńskiego podjął prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ma ono obowiązywać do czasu zakończenia postępowania prowadzonego przez rzecznika dyscyplinarnego. Powodem są publiczne wypowiedzi częstochowskiego polityka dotyczące aktywności władz okręgu w sprawie referendum dot. odwołania prezydenta Częstochowy i rady miasta.

    W rozmowie z Polską Agencją Prasową, która jako pierwsza podała informację o zawieszeniu, Giżyński odniósł się do decyzji kierownictwa partii. - Decyzję o zawieszeniu przyjąłem zrozumieniem. Jest to decyzja prezesa Jarosława Kaczyńskiego, a ja nigdy ich nie komentuję - oznajmił.

    PiS chce referendum w Częstochowie

    6 lipca posłanka Lidia Burzyńska, szefowa struktur PiS w okręgu częstochowskim, oraz drugi poseł PiS Andrzej Gawron poinformowali na konferencji prasowej, że zarząd okręgu nr 28 PiS w Częstochowie zdecydował o poparciu referendum ws. odwołania prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka i rady miasta. Burzyńska zaznaczyła, że oznacza to zaangażowanie w zbieranie podpisów.

    Pytana przez PAP, czy to ona złożyła skargę na Giżyńskiego, Burzyńska odpowiedziała jedynie, że " Prawo i Sprawiedliwość jest partią monolityczną".

    Na deklarację zarządu okręgu zareagował poseł Szymon Giżyński, były wiceminister rolnictwa, a później kultury. To właśnie na rzecz Burzyńskiej, w 2024 r. Giżyński stracił kierownictwo w częstochowskim okręgu PiS.

    Oświadczenie posła Szymona Giżyńskiego

    W swoim oświadczeniu Giżyński nawiązał do składu 20-osobowego zarządu. Obecnie są w nim głównie działacze PiS z terenu. W tym kontekście poseł podziękował "mieszkance Skrzydlowa, Pani Prezes okręgowych struktur PiS w Częstochowie, Poseł Lidii Burzyńskiej i mieszkańcowi Kochanowic, Panu Posłowi Andrzejowi Gawronowi za wspaniałomyślną postawę wobec konieczności podjęcia kolejnej referendalnej próby w Częstochowie usunięcia, już nie tylko Prezydenta Miasta, ale także całej Rady Miasta".

    Dodał też komentarz dotyczący kosztów politycznych takiego działania. " Dla tak chwalebnych celów warto i trzeba poświęcić partykularne interesy Prawa i Sprawiedliwości i złożyć, na ołtarzu lokalnej historii głowy kilku radnych PiS oraz zapewnić dalsze włodarzowanie w Częstochowie - na kolejne sześć lat - Platformie Obywatelskiej, wraz z przyległościami" - napisał.

    Burzyńska poparła już ubiegłoroczną próbę referendum zgłoszoną przez prawicowego, niezwiązanego z żadną partią aktywistę, ale nie poparła referendum ws. odwołania rady miasta. Jednocześnie PiS jest w radzie miasta największym klubem, a Częstochową rządzi koalicja KO i Lewicy. Tym razem Burzyńska poparła obie inicjatywy referendalne.

    Jaki los prezydenta Częstochowy?

    W oświadczeniu Giżyński zwrócił się także do posła Polski 2050 Piotra Stracha z Częstochowy, wybranego z okręgu gliwickiego. Według posła PiS Strach ma stać na czele działań referendalnych, a w grupie inicjatywnej ma być kilka osób, które w ostatnich wyborach samorządowych kandydowały z Trzeciej Drogi.

    Giżyński podziękował również za sposób prowadzenia kampanii informacyjnej. "Za chwalebną skromność w postaci oplakatowania niemal połowy Częstochowy - tylko połową swego wizerunku" - oznajmił.

    Powodem wspierania referendum przez PiS mają być konsekwencje dla lokalnych władz i wizerunku miasta. Jak mówiła Lidia Burzyńska, chodzi o "doprowadzenie do upadku częstochowskiego samorządu oraz niepowetowane straty wizerunkowe".

    W centrum sporu pozostaje prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk z Lewicy. W lutym został on zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, a prokurator przedstawił mu dwa zarzuty korupcyjne.

    Pierwszy zarzut dotyczy przyjęcia korzyści majątkowej w kwocie co najmniej 40 tys. zł w zamian za wprowadzenie zmian w budżecie, które miały pozwolić na realizację zamówienia publicznego z korzyścią dla przedsiębiorcy realizującego to zamówienie. Drugi zarzut to przyjęcie od wielu osób korzyści majątkowych nie mniejszych niż łącznie 129 tys. zł.

    Sąd nie zgodził się na aresztowanie prezydenta. Z decyzji prokuratorskich wynika, że Matyjaszczyk ma zakaz wchodzenia do urzędu i pełnienia funkcji. W obowiązkach zastępuje go pierwszy zastępca, Zdzisław Wolski.

    Krzysztof Matyjaszczyk zapewnia o niewinności

    Krzysztof Matyjaszczyk konsekwentnie utrzymuje, iż jest niewinny. Odrzucił też wezwanie PiS do dymisji. Na początku czerwca opublikował na Facebooku treść uzasadnienia Sądu Okręgowego w Katowicach dotyczącego odmowy jego tymczasowego aresztowania. Z dokumentu ma wynikać, że zarzuty przyjmowania łapówek mogą opierać się na pomówieniu.

    W śledztwie dotyczącym korupcji w Częstochowie zarzuty usłyszało ponad 20 osób, w tym kilku samorządowców. Jako pierwszy zarzuty usłyszał Bartłomiej S. (PO), były wiceprezydent miasta, a w chwili zatrzymania i aresztowania w październiku 2024 r. wicemarszałek woj. śląskiego.

    Ostatnią osobą zatrzymaną w tej sprawie jest partnerka wiceprezydenta Łukasza Kota, Katarzyna D., pracownica Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego. Zatrzymano ją 15 czerwca tego roku. Według śledczych miała wręczać łapówki na łączną kwotę 50 tys. zł. Prokuratura zastosowała wobec niej wolnościowe środki zapobiegawcze: poręczenie majątkowe oraz dozór policyjny.

    Inicjatorzy referendum mają czas do 17 sierpnia na zebranie 15,9 tys. podpisów. W ostatnim komunikacie, datowanym na 5 lipca, informowali, że mają 7,2 tys. podpisów.

    Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała na stanowisku redaktora w serwisach Kontakt24, Goniec, Interia oraz redaktora i wydawcy w Polsat News. Wolny czas najchętniej spędza spacerując, czytając i oglądając zagraniczne seriale.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era