Medyk-milioner, łączący pracę na etacie w jednym szpitalu, podpisujący dodatkowo jeszcze kilka umów na kontrakt z innymi lecznicami i pracujący w sumie po kilkanaście godzin dziennie, czasem przez wiele dni z rzędu. Dlaczego w polskim systemie ochrony zdrowia jest to jak najbardziej możliwe? Między innymi dlatego, że szpitale mające problem z zapewnieniem obsady dyżurów starają się przyciągnąć lekarzy atrakcyjnymi stawkami. Te, za godzinę, zbliżają się czasem do kwot nawet czterocyfrowych.