
Maria Seweryn od początku kariery mierzy się z łatką słynnego nazwiska. Choć od lat jest cenioną aktorką i reżyserką, dla wielu osób wciąż pozostaje przede wszystkim córką Krystyny Jandy i Andrzeja Seweryna .
Maria Seweryn w nowym wywiadzie z Marcinem Szczygłem w ramach cyklu "Rozmowy (nie)wygodne" TVP Info wyznała, że pochodzenie otworzyło przed nią wiele drzwi , ale jednocześnie bywało dla niej ogromnym obciążeniem.
Córka Jandy i Seweryna o dorastaniu w cieniu sławnych rodziców
Maria Seweryn żartuje, że ponieważ rzadko pojawia się w telewizji i nie gra regularnie w popularnych serialach, część widzów nie wie nawet, jak wygląda. Kiedy spotykają ją po raz pierwszy, bywają zaskoczeni jej wiekiem.
" Ludzie mają świadomość, że istnieje córka Jandy i Seweryna . Kiedy zdarza im się mnie zobaczyć, mówią: 'Ojej, jaka pani już stara!'. To bardzo zabawne" - wyznała rozbawiona Seweryn.
Seweryn przyznaje, że mogłaby napisać książkę o dorastaniu w rodzinie wybitnych artystów. Jedna jej część opowiadałaby o przywilejach, druga natomiast o cenie, jaką przyszło jej za nie zapłacić.
" Na tym etapie życia jestem jednak niezwykle wdzięczna za to, co dostałam od rodziców. Przekazali mi ogrom wiedzy, stosunek do pracy i miłość do teatru " - podkreśliła córka Jandy i Seweryna.
Maria Seweryn gorzko o relacji z ojcem Andrzejem Sewerynem
Co ciekawe, córka Jandy i Seweryna jako młoda osoba nie znosiła świata, z którym związani byli jej rodzice. Teatr kojarzył jej się przede wszystkim z ich nieobecnością.
" Nie lubiłam teatru, bo mi ich zabierał. Ten zawód wzbudzał we mnie dużą niechęć. Kiedy wszyscy pytali, czy zostanę aktorką, odpowiadałam, że to absurd i zupełnie się do tego nie nadaję" - wspominała.
Seweryn otworzyła się również na temat relacji z Andrzejem Sewerynem. Jej ojciec zamieszkał we Francji, gdy była jeszcze mała, a w ówczesnych realiach utrzymywanie regularnego kontaktu na odległość było niezwykle trudne. Aktorka przejmująco przyznała, że przez znaczną część wczesnego dorastania ojciec był nieobecny w jej codziennym życiu.
"Mój ojciec bardzo wcześnie wyjechał do Francji i tam już został. Moje wyjazdy do niego przez pierwsze lata były niemożliwe, więc był nieobecny w moim życiu. […] Na połączenie [telefoniczne] długo się czekało, a kiedy telefon wreszcie dzwonił, było to nagłe i zaskakujące. To był zupełnie inny świat " - opowiadała.
Córka Jandy i Seweryna miała świetną relację z ojczymem
Najważniejszym męskim wzorcem stał się dla niej Edward Kłosiński, wybitny operator filmowy i wieloletni mąż Krystyny Jandy. Seweryn do dziś mówi o zmarłym ojczymie z ogromnym podziwem i czułością.
"To był wspaniały mężczyzna. Wiedziałam, że mogę powiedzieć mu wszystko i zadać każde pytanie . Miał ogromną wiedzę i wydawało mi się, że na wszystko zna odpowiedź. To zawsze bardzo mi imponowało " - wyznała Maria Seweryn.
Aktorka przyznała, że relacja z Kłosińskim wpłynęła również na to, jakich cech szuka u mężczyzn.
"Chyba właśnie dlatego do dziś zwracam uwagę na mężczyzn, którzy dużo wiedzą. To jest dla mnie prawdziwie pociągające " - podsumowała we wspomnianym wywiadzie.