Potężna fala upałów , która w ostatni weekend czerwca przyniosła w Polsce rekord temperatury wszech czasów , na początku tygodnia objęła swoim zasięgiem Węgry. We wtorek w miejscowości Szecseny temperatura sięgnęła 42 stopni Celsjusza, co jest nowym rekordem w historii pomiarów w kraju. Gorący był także Budapeszt, gdzie w jednej z dzielnic zmierzono 41 stopni.
Śmiertelnie niebezpieczny upał
W węgierskich mediach społecznościowych pojawiły się informacje o listonoszach, którzy zmarli podczas wykonywania obowiązków służbowych podczas tych bezprecedensowo gorących dni. W odpowiedzi na zapytania prasy operator pocztowy Magyar Posta potwierdził, że w ostatnich dniach zmarło dwóch jego pracowników. Jego przedstawiciele zastrzegli jednak, że nie mogą udzielić szczegółowych informacji na ten temat do czasu zakończenia dochodzenia.
Związek Zawodowy Listonoszy, cytowany przez dziennik "Nepszava", poinformował o wprowadzeniu licznych środków ostrożności w gorące dni. Doręczyciele pracujący podczas upałów mają zapewnioną chłodną wodę pitną, letnią odzież służbową oraz krem z filtrem przeciwsłonecznym. Ponadto wprowadzono częstsze i dłuższe przerwy oraz elastyczne godziny pracy, a pracownicy są na bieżąco informowani o dostępności klimatyzowanych pomieszczeń, w których mogą odpocząć.
Upał na WęgrzechŹródło zdjęcia: PAP/EPA/Marton Kovacs Problemy z dostawą energii
Upały stanowią obciążenie nie tylko dla pracowników. W ostatni poniedziałek zapotrzebowanie na energię elektryczną osiągnęło w kraju poziom 7488 megawatów, przekraczając poprzedni letni rekord o 452 MW. Najwyższą wartość w historii pomiarów na Węgrzech odnotowano 13 stycznia 2026 roku, kiedy to obciążenie systemu elektroenergetycznego osiągnęło poziom 8182 MW.