
Źródła agencji Reutera podały, że administracja Trumpa w ciągu kilku dni przedstawi Kongresowi dokument znany jako Porozumienie 123, który zostanie wcześniej podpisany przez sekretarza energii USA Chrisa Wrighta i ministra energii Arabii Saudyjskiej Abdulaziza bin Salmana.
Umowa, według Reutersa, nie obejmuje tzw. złotego standardu, który uniemożliwiałby królestwu wzbogacanie uranu i przetwarzanie zużytego paliwa jądrowego. Oba te procesy mogą być drogą do uzyskania broni jądrowej – twierdzą źródła zaznajomione ze sprawą.
Porozumienie nie obejmuje również „Protokołu dodatkowego”, który przyznaje Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej ONZ (MAEA) szeroki nadzór nad działalnością nuklearną danego kraju, na przykład uprawnienie do przeprowadzania niespodziewanych inspekcji w niezgłoszonych lokalizacjach – poinformowały źródła agencji.
Biały Dom i Departament Energii USA nie skomentowały na razie sprawy.
Dziesiątków miliardów dolarów
O porozumieniu USA – Arabia Saudyjska w kwestii programu nuklearnego informował kilka godzin wcześniej „Wall Street Journal”. Według informacji gazety umowa o wartości dziesiątków miliardów dolarów miałaby obowiązywać przez 30 lat. Ma zapewnić amerykańskim firmom centralną rolę w rozwoju infrastruktury nuklearnej Arabii Saudyjskiej oraz ograniczyć dostęp konkurentom z zagranicy.
Umowa wg „WSJ” przewiduje między innymi, że amerykańskie firmy zbudują w Arabii Saudyjskiej ośrodek wzbogacania uranu, jeśli wspólne amerykańsko-saudyjskie studium wykaże, że taki krok byłby uzasadniony. Urzędnicy administracji Trumpa przekonują, że zapewniłoby to USA wpływ na saudyjski program nuklearny oraz dałoby możliwość zapobieżenia wykorzystaniu go do celów wojskowych.
„WSJ” zaznaczył, że kongresmeni z pewnością będą chcieli wiedzieć, czy w umowie przewidziano wystarczające zabezpieczenia, aby nie dopuścić do powstania w Arabii Saudyjskiej broni jądrowej w czasie, gdy na Bliskim Wschodzie toczy się wojna. Kongresowi trudno będzie jednak zablokować porozumienie – ocenił „WSJ”.
Aby zablokować porozumienie, Kongres musiałby uchwalić wspólną rezolucję i uzyskać większość dwóch trzecich głosów, aby odrzucić ewentualne weto prezydenckie.
Uwaga na Iran
Saudyjscy urzędnicy od dawna przekonywali, że taka umowa jest królestwu potrzebna, by rozwinąć przemysł nuklearny i móc pokryć zapotrzebowanie na energię, co z kolei pozwoliłoby na zwiększenie eksportu ropy.
Saudyjskie władze utrzymują, że ich cele są pokojowe, ale faktyczny przywódca, następca tronu, Mohammed ibn Salman, oświadczył w 2018 roku, że jeśli Iran opracuje broń jądrową, jego kraj również to zrobi.