RAK
    Niemcy. Po wyroku zmienił dane metrykalne. „Prowokacja”

    Niemcy. Po wyroku zmienił dane metrykalne. „Prowokacja”

    2299 odsłon
    Niemcy. Po wyroku zmienił dane metrykalne. „Prowokacja”

    Marla Svenja Liebich przed sądemZdjęcie: Sebastian Willnow/dpa/picture alliance Sprawa Marli Svenji Liebich od wielu miesięcy budzi w Niemczech spory. A te dotyczą możliwych skutków niemieckiej ustawy o samostanowieniu, która obowiązuje w Niemczech od listopada 2024 roku i pozwala osobom transpłciowym na zmianę danych metrykalnych tylko na podstawie własnej deklaracji w urzędzie stanu cywilnego. Żeby zmienić imię i zapis o płci niepotrzebne są sądowe orzeczenia ani ekspertyzy.

    I to właśnie zrobił prawicowy ekstremista , obecnie 55-letni Sven Liebich. W lipcu 2023 roku niemiecki sąd skazał Liebicha na półtora roku pozbawienia wolności bez zawieszenia. Zarzuty: podżeganie do nienawiści, zniesławienie i znieważenie. W maju 2025 roku wyższy sąd krajowy w Naumburgu oddalił apelację skazanego.

    Zmienił dane metrykalne

    Następnie Liebich, powołując się na nową niemiecką ustawę o samostanowieniu, wystąpił o zmianę wpisu o płci z męskiej na żeńską i zmianę imienia na Marla Svenja. Od tego czasu figuruje w oficjalnych dokumentach jako kobieta. Zmiana danych sprawiła, że wezwanie do odbycia kary dotyczyło więzienia dla kobiet.

    Krytycy, w tym organizacje obywatelskie i osób transpłciowych, wyrażali jednak podejrzenie, że zmiana danych była celową prowokacją skrajnego prawicowca wymierzoną w nową ustawę o samostanowieniu. Jeszcze w 2022 roku Liebich nazwał uczestników parady równości w Halle „pasożytami społeczeństwa”. W sądzie rejonowym w Halle złożono wniosek o sprostowanie dotyczące zmian metrykalnych tej osoby.

    Zatrzymanie i ekstradycja

    Przed odbyciem kary więzienia Marla Svenja Liebich jednak zniknęła. Zatrzymano ją w kwietniu tego roku w Czechach na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Według dziennika „Mitteldeutsche Zeitung” miała na sobie męskie ubrania i ogoloną na łyso głowę.

    W ubiegłym tygodniu sąd w Pradze oddalił skargi Liebich przeciwko ekstradycji do Niemiec jako bezzasadne. Sąd potwierdził tym samym wyrok sądu niższej instancji. Liebich argumentuje z kolei, że obawia się, iż w Niemczech trafi do zakładu karnego dla mężczyzn.

    W środę, 15 lipca, czeskie władze ekstradowały Liebich do Niemiec. Najpierw umieszczono ją w zakładzie karnym dla kobiet w Chemnitz we wschodnich Niemczech. Dyrekcja zakładu miała zdecydować, czy Liebich w nim pozostanie.

    Jakie więzienie?

    Teraz wiadomo, że Marla Svenja Liebich ma odbywać karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym dla mężczyzn. Taką decyzję podjęło kierownictwo więzienia kobiecego w Chemnitz – poinformowano w komunikacie w czwartek, 16 lipca. „Po rozważeniu wszystkich istotnych okoliczności konkretnego przypadku umieszczenie osoby Liebich w zakładzie karnym Chemnitz nie jest możliwe” – oświadczono. Jeszcze wieczorem w dniu przybycia Liebich został przeniesiony do zakładu karnego Zeithain w powiecie Miśnia.

    – Dobrze, że zakład karny szybko wyjaśnił sytuację i nie dał się wciągnąć w inscenizacje – powiedziała minister sprawiedliwości Saksonii Constanze Geiert.

    Znana postać skrajnej prawicy

    Przez dziesięciolecia Liebich był znaną w całych Niemczech postacią środowiska skrajnie prawicowego .

    – Sztuczki, oszustwa i gierki nigdy nie prowadzą do sukcesu w państwie prawa – oświadczyła Geiert. Przenosząc Liebicha do zakładu dla mężczyzn, kierownictwo więzienia „podjęło również decyzję na rzecz bezpieczeństwa kobiet odbywających karę w zakładzie karnym w Chemnitz” – dodała. – W przypadku kary pozbawienia wolności obowiązuje zasada, że przez okres jej wykonywania to państwo określa warunki indywidualnego życia osadzonego – a nie sam więzień. Odbywa się to z poszanowaniem praw podstawowych – dodała minister sprawiedliwości Saksonii. Zaapelowała o szybkie zreformowanie ustawy o samostanowieniu . Rząd Friedricha Merza zapowiedział po objęciu urzędu w ubiegłym roku przegląd tej ustawy.

    Niemiecka Rada Prasowa odrzuciła też w ubiegłym roku skargę dotyczącą używania w publikacjach wcześniejszego imienia Liebicha – Sven. Organ dobrowolnej samokontroli mediów uznał bowiem również za „prawdopodobne, że w przypadku Marli Svenji Liebich doszło przy zmianie danych metrykalnych do nadużyć, aby prowokować i ośmieszyć państwo”.

    (AFP, EPD/dom)

    Czytaj cały artykuł u źródła — DW Polski GNews

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era