
Rosnąca popularność partii radykalnych jest problemem zarówno dla Tuska, jak i Kaczyńskiego - czytamy w "SZ"Zdjęcie: JANEK SKARZYNSKI/PAULO NUNES DOS SANTOS/AFP/ „Partia PiS przeżywa historyczny spadek poparcia w sondażach. Natomiast polska gospodarka odnotowuje stabilny wzrost pod rządami obecnego rządu Donalda Tuska ” – pisze w czwartek (09.07.2026) dziennik „Sueddeutsche Zeitung” („SZ”). Gazeta podkreśla, że przyczyniają się do tego również środki unijne, które zostały uwolnione przez Komisję Europejską wstrzymane za rządów PiS.
Jak pisze Viktoria Grossmann, korespondentka gazety, Tusk wspólnie z koalicyjnymi partiami dysponuje „komfortową większością” w Sejmie. „Jednak wyborcy PiS raczej nie przechodzą do partii rządzących. Przechodzą natomiast do partii, które plasują się jeszcze dalej na prawicy. I które nie są obciążone wizerunkiem dawnej, skorumpowanej i od dawna elitarnej partii rządzącej, składającej się ze starszych ludzi ze wsi” – czytamy. Autorka dodaje, że właśnie tak prezentuje się „liberalna gospodarczo, eurosceptyczna i przynajmniej częściowo skrajnie prawicowa Konfederacja jako alternatywa przede wszystkim dla młodych mężczyzn”.
Wspólnie z drugą partią, Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna , którą publicystka opisuje jako „skrajnie prawicową, antysemicką i antyukraińską”, Konfederacja osiąga w sondażach co najmniej 20 proc. głosów, a w niektórych nawet większe poparcie niż PiS.
Problem dla Kaczyńskiego i Tuska
Zdaniem Grossmann jest to problemem nie tylko dla Jarosława Kaczyńskiego , który kilkakrotnie wykluczył współpracę z tymi partiami, ale także dla Donalda Tuska. „Gdyby wybory odbyły się teraz, partia Tuska znalazłaby się w takiej samej sytuacji jak PiS w 2023 roku. Koalicja Obywatelska byłaby najsilniejszą siłą, ale nie mogłaby rządzić, ponieważ nie znalazłaby partnerów” – argumentuje publicystka.
Sytuację pogarszają również kiepskie notowania samego Tuska. Jak wylicza Grossmann, największym zaufaniem Polacy darzą prezydenta Karola Nawrockiego – 53 proc. według sondażu CBOS, a Tusk znajduje się dopiero na szóstym miejscu z 38 proc. „Wydaje się, że to nie 77-letni Kaczyński, lecz 43-letni Nawrocki jest postrzegany, zwłaszcza przez młodsze pokolenie, jako nowa postać przywódcza prawicy. On również nieustannie ściera się z rządem Donalda Tuska, ale w przeciwieństwie do PiS wydaje się, że zyskuje na tym w opinii publicznej” – pisze „SZ”.
Ofensywa PiS
Zdaniem publicystki ostatni spór z Ukrainą także nie służy Tuskowi . Jak pisze, PiS krytykuje dostawy rakiet do systemów Patriot. „PiS twierdzi teraz, że rakiety te były absolutnie niezbędne dla ochrony samej Polski, a ponadto Tusk poddał się dyktatowi Niemiec w sprawie tej dostawy. Odwieczna narracja PiS: Tusk jest sterowany przez Berlin” – ocenia autorka i przypomina, że za rządów PiS także dostarczano wiele sprzętu Ukrainie z zapasów wojskowych. .
„Odpowiedzią partii PiS na swój kryzys jest: jeszcze większa ofensywa, obejmująca częściowo również jawne kłamstwa, a partia przesuwa się jeszcze dalej w prawo” – czytamy.
Grossmann pisze, że ogłoszenie przez Kaczyńskiego kandydatury Przemysława Czarnka na stanowisko premiera nie poprawiło wyników PiS. „Czarnek zapisał się w pamięci przede wszystkim Polki ze względu na swoje mizoginiczne wypowiedzi” – komentuje autorka. Zauważa też, że partii PiS grozi rozłam po tym, jak były premier, Mateusz Morawiecki, założył własną frakcję w partii. „Jeśli wraz z nią odłączy się od partii, może to oznaczać koniec PiS. I koniec odwiecznej rywalizacji między Tuskiem a Kaczyńskim” – konkluduje publicystka „SZ”.