
Skamieniałość sprzed 67 mln lat należy do najlepiej zachowanych okazów tego gatunku. Szkielet ma ponad 4 metry wysokości, a paleontologom udało się odzyskać ponad 60 proc. oryginalnych kości . Tyranozaur został odnaleziony w 2021 roku na ranczu w stanie Dakota Południowa w USA.
Jak podkreśla Cassandra Hatton z domu aukcyjnego Sotheby’s, przygotowanie okazu do sprzedaży było wieloletnim przedsięwzięciem. Wydobywanie kości trwało przez trzy kolejne sezony letnie – od 2021 do 2023 roku – ponieważ tylko wtedy rozmarznięta ziemia pozwalała na prowadzenie prac. Następnie naukowcy przez kolejne trzy lata oczyszczali, analizowali i składali szkielet.
Badania wykazały, że zwierzę w swoim życiu doznało licznych obrażeń . Na czaszce odkryto ślady ugryzień, a na żebrach – zrośnięte złamania. Zdaniem ekspertów urazy mogły powstać podczas walk z innymi dinozaurami lub w trakcie zdobywania pożywienia.
Nowy właściciel „Gusa” pozostaje anonimowy. Sprzedaż pobiła poprzedni rekord ustanowiony w 2024 roku przez szkielet stegozaura „Apex” i jako pierwsza w historii przekroczyła próg 50 mln dolarów .
Dinozaury nie są tanie
Zdaniem części naukowców rekordowa transakcja może zapowiadać nową falę zainteresowania wyjątkowymi skamieniałościami wśród najbogatszych kolekcjonerów. Nie oznacza to jednak, że okaz zniknie z pola widzenia publiczności. Poprzedni rekordzista – stegozaur „Apex” – po zakupie przez miliardera Kennetha Griffina został wypożyczony na cztery lata do Amerykańskiego Muzeum Historii Naturalnej. Niewykluczone więc, że również „Gus” w przyszłości trafi na muzealną ekspozycję.
Brytyjski „The Guardian” cytuje jednak głosy zaniepokojonych fachowców, którzy wskazują, że dziś szkielety dinozaurów kosztują fortunę, a co za tym idzie, nie stać na nie muzeów czy innych tego typu instytucji. To z kolei sprawia, że dostęp badaczy jest do nich utrudniony lub niemożliwy.