W sobotę o godz. 7 na Słowacji rozpoczęło się referendum w sprawie cofnięcia dwóch decyzji rządu premiera Roberta Ficy. Chodzi o wprowadzenie specjalnych świadczeń, w tym dożywotniej renty, dla najważniejszych polityków oraz likwidację dwóch urzędów odpowiedzialnych za walkę z korupcją.
Sondaże wskazują, że referendum najprawdopodobniej nie będzie ważne, bo nie weźmie w nim udziału ponad 50 proc. uprawnionych do głosowania.
Ustawa uchwalona przez słowacki parlament głosami rządzącej koalicji, przy sprzeciwie koalicji, w czerwcu 2024 roku, przyznała prawo do korzystania z samochodu służbowego z kierowcą, który jest funkcjonariuszem ochrony, oraz dożywotnią rentę byłym przewodniczącym parlamentu oraz byłym premierom. Warunkiem są dwie kadencje na stanowisku. W chwili przyjęcia ustawy warunek ten spełniał jedynie Fico i zdaniem opozycji rozwiązanie to wprowadzono wyłącznie z jego powodu.
Wideo z Warszawy. Oto co działo się przed sklepem
Ustawa została uchwalona miesiąc po nieudanym zamachu na Ficę w miejscowości Handlova. Opozycja zaznaczała, że gdyby w chwili próby zamachu na Ficę obowiązywały przyjęte później przepisy, to i tak nie ma powodu sądzić, że powstrzymałoby to napastnika.
Drugie pytanie referendalne dotyczy zlikwidowanych przez rząd Ficy dwóch instytucji - urzędu specjalnego prokuratora oraz specjalnego, elitarnego oddziału policji - które miały uprawnienia m.in. do badania korupcji na szczytach władzy.
Władzom nie podoba się referendum. Fico nie chciał komentować
Władze nie wspierają sobotniego referendum. Od momentu ogłoszenia plebiscytu informacje o nim nie były widoczne w mediach. Fico, przed tygodniem poproszony przez dziennikarza o skomentowanie głosowania, odpowiedział, że dziwi go tak niepoważne pytanie.
Inicjatorem referendum jest pozaparlamentarna partia Demokraci, którą kieruje były minister obrony Jaroslav Nad. Zbierając podpisy pod petycją do prezydenta Petera Pellegriniego, w której domagali się rozpisania plebiscytu, Demokraci liczyli, że w referendum znajdzie się też trzecie pytanie, dotyczące możliwości zakończenia kadencji obecnego rządu Ficy.
Prezydent w maju zgodził się na głosowanie, ale wykluczył z niej kwestię przyszłości gabinetu, powołując się na wcześniejszą decyzję słowackiego sądu konstytucyjnego.
Sobotnie referendum jest 10. głosowaniem powszechnym, w którym Słowacy mogą zaprezentować swoje zdanie i bezpośrednio wpłynąć na bieg wydarzeń w kraju. Tylko jedno z nich, dotyczące wejścia kraju do Unii Europejskiej, było udane - w 2003 roku przystąpienie Słowacji do Wspólnoty poparło ponad 52 proc. Słowaków, którzy zagłosowali. W innych głosowaniach uczestniczyło nieco ponad 20 proc. uprawnionych. W 1998 roku, gdy pytano o prywatyzację kluczowych przedsiębiorstw, do urn poszło 44 proc. Słowaków.
Lokale, w których mogą głosować Słowacy, będą otwarte do godz. 22.
Dziennikarską przygodę zaczynała w studenckim radiu UJOT FM, później związana z Interią. Lubi patrzeć na świat przez obiektyw aparatu.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości