RAK
    Afera wokół szpitala w Mogilnie. Żurek reaguje

    Afera wokół szpitala w Mogilnie. Żurek reaguje

    3505 odsłon
    Afera wokół szpitala w Mogilnie. Żurek reaguje

    Waldemar Żurek przekazał, że odbył rozmowę z prokuratorem krajowym Dariuszem Kornelukiem w sprawie szpitala w Mogilnie, gdzie według ustaleń Wirtualnej Polski miała działać "spółka neurochirurgów". - Teraz trwa etap sporządzania opinii dla prokuratury. Myślę, że to śledztwo będzie objęte moim ścisłym nadzorem - powiedział Żurek w TVP Info.

    Najważniejsze informacje:

    Placówka w Mogilnie rozliczała drogie procedury z hospitalizacją, choć pacjenci mogli być leczeni ambulatoryjnie.

    NFZ nałożył na szpital w Mogilnie karę ponad 2,6 mln zł po negatywnej kontroli.

    Obecnie trwa postępowanie odwoławcze oraz śledztwo pod ścisłym nadzorem ministra sprawiedliwości.

    Wirtualna Polska podała w poniedziałek, że spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw mogła wystawiać szpitalom rachunki sięgające nawet 26 tys. zł za godzinę i ponad 300 tys. zł dniówki. Według ustaleń lekarze wykonywali zaledwie kilkuminutowe zabiegi. Jednym ze szpitali, który wszedł we współpracę ze spółką neurochirurgów, jest szpital w Mogilnie w woj. kujawsko-pomorskim.

    Jest nie do poznania. Przykre okoliczności metamorfozy

    Jak działała spółka neurochirurgów w szpitalu w Mogilnie?

    W zabiegach wykonywanych przez spółkę neurochirurgów w szpitalu w Mogilnie miały uczestniczyć dyżurujące w danym dniu pielęgniarki. Instrumentariuszki miały dostawać dodatkowo od 300 do 450 zł miesięcznie . Ponieważ placówka nie chciała angażować dodatkowych osób, w zabiegach miały uczestniczyć te pielęgniarki, które były w tych dniach na dyżurze. To oznaczało dla nich dodatkowe obowiązki, więc nie były chętne do współpracy.

    Waldemar Żurek zapowiadał, że zwróci się z tą sprawą do prokuratora krajowego, Dariusza Korneluka. Minister sprawiedliwości w środę w TVP Info potwierdził, że doszło do rozmowy.

    • Tak, taka rozmowa się odbyła. Mam już informację, co dzieje się w tej sprawie. Rzeczywiście sprawa toczy się w prokuraturze . Teraz trwa etap sporządzania opinii dla prokuratury. Myślę, że to śledztwo będzie objęte moim ścisłym nadzorem - powiedział Żurek.

    Rzecznik prasowy NFZ Jakub Gołąb przekazał, że szpital w Mogilnie rozliczał droższe procedury z hospitalizacją, choć pacjenci mogli być leczeni ambulatoryjnie; w ten sposób dochodziło do wyłudzenia wyższej refundacji z NFZ. Gołąb wyjaśnił, że Fundusz wpadł na ten trop po analizach, które przeprowadził m.in. dla tego typu świadczeń w skali kraju . Kontrola zakończyła się wynikiem negatywnym dla szpitala i karą w wysokości ponad 2,6 mln zł. Obecnie trwa procedura odwoławcza, ponieważ szpital złożył zastrzeżenia do wyników kontroli.

    Sprawa afery w Szpitalu Południowym w Warszawie

    Waldemar Żurek odniósł się także do afery związanej ze Szpitalem Południowym w Warszawie . - Spotkałem się z prokuratorami, którzy prowadzą sprawy Szpitala Południowego i poznałem, jak przebiega śledztwo oraz jakie są plany prokuratury . Te sprawy muszą być bardzo precyzyjnie, bardzo rzetelnie wyjaśnione. Mam nadzieję, że zakończą się stosownymi aktami oskarżenia i osoby, które ponoszą odpowiedzialność za takie patologie, staną przed sądem - podkreślił.

    Minister sprawiedliwości złożył również deklarację, że wyniki śledztw mamy poznać jeszcze przed zakończeniem kadencji obecnego rządu . Jak dodał, lista świadków do przesłuchania liczy około 200 osób.

    W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era