Front atmosferyczny wkroczył do Polski. Pierwsze nawałnice z silnym wiatrem, deszczem i potężnym gradem uderzyły w niedzielę m.in. w Wielkopolskę i na Ziemi Lubuskiej. "Szkód w regionie jest niestety więcej" - donoszą po pierwszych zniszczeniach łowcy burz. Kraj czeka ostatnia fala morderczych upałów i załamań pogody.
Najważniejsze informacje:
Nawałnice przechodzą już przez Polskę. Silny wiatr i potężny grad wyrządziły pierwsze szkody między innymi w województwie lubuskim i wielkopolskim.
Ekstremalnym temperaturom będą towarzyszyć noce tropikalne z wartościami niespadającymi poniżej 20 st. C w znacznej części Polski.
Rowerzysta z nielegalnym rowerem w Gdańsku
Prognozy synoptyków zaczynają się sprawdzać i do naszego kraju wkroczył już niebezpieczny front atmosferyczny.
"Tak jest aktualnie w okolicach Czarnkowa w Wielkopolsce. Silny wiatr i nawalny opad deszczu" - poinformowała w niedzielę popołudniu w mediach społecznościowych Sieć Obserwatorów Burz, zamieszczając nagranie z ulewy po godz. 20 w niedzielę.
Sytuacja pogodowa w tej części kraju pogarszała się z godziny na godzinę. Z biegiem czasu nawałnice przyniosły pierwsze zniszczenia. Wieczorem łowcy burz opublikowali zdjęcia ze Strzelec Krajeńskich (woj. lubuskie). Widać na nich zerwane elementy konstrukcji blaszanych dachów, powalone na chodniki drzewa i uszkodzony samochód osobowy. "Szkód w regionie jest niestety więcej" - poinformowała Sieć Obserwatorów Burz na platformie X.
Gwałtowne opady deszczu i wichury to jednak nie wszystko. "W Wielkopolsce, w miejscowości Skrzatusz spadł dziś także grad" - przekazała krótko po godzinie 21:00 Sieć Obserwatorów Burz.
Na udostępnionych zdjęciach widać potężne kule gradu, których średnica przekracza trzy centymetry. Lodowe bryły były na tyle ciężkie i duże, że z łatwością dziurawiły zadaszenia, niszcząc plastikowe płyty faliste.
Wcześniej alarmowano o rosnącej sile wyładowań i potężnych ulewach zwiastujących pogorszenie aury nad miejscowością Sokola Dąbrowa w woj. lubuskim. "Coraz więcej burz, ale przede wszystkim silnych, nawalnych opadów deszczu oraz silnego wiatru występuje na zachodzie" - napisali łowcy burz.
Fala upałów i nawałnic potrwa do środy
Jak zapowiada IMGW, Polskę czeka w najbliższych dniach pogodowy rollercoaster. Synoptyk Anna Gryczman w rozmowie z PAP ostrzegła, że do środy kraj musi przygotować się na końcówkę morderczych upałów i gwałtowne zjawiska. W niedzielę kulminacja gorąca przypadła na zachód Polski, gdzie termometry pokazały rekord w historii pomiarów, czyli 40,5 st. C.
Przed nami również trudne, tropikalne noce – z niedzieli na poniedziałek w wielu miejscach temperatura nie spadnie poniżej 20-25 st. C. Z kolei w poniedziałek skwar przesunie się do centrum i na południowy wschód (nawet do 39 st. C), a Polskę przetną dwie strefy groźnych burz.
Ekspertka z IMGW precyzuje, że szczególnie niebezpiecznie zapowiadają się wolno przemieszczające się komórki na południu i wschodzie, które mogą zrzucić w krótkim czasie do 40 mm wody, powodując lokalne podtopienia. Zjawiska te, choć nieliczne, będą punktowo niezwykle groźne, a towarzyszący im wiatr osiągnie do 100 km/h. Na wyładowania i ulewy (nawet 50 mm deszczu) trzeba przygotować się także w kolejną, tropikalną noc z poniedziałku na wtorek.
Z prognoz wynika, że oddech od upalnej aury nadejdzie dopiero w czwartek. Wówczas w całej Polsce odczujemy znaczne ochłodzenie, pojawią się przelotne opady i słabsze burze. Przedstawicielka Instytutu zaznacza jednak, że do tego czasu na terenie całego państwa możemy spodziewać się najwyższych ostrzeżeń II i III stopnia.
Rekordowe upały, gigantyczne korki i wysokie ceny dają Ci się we znaki? Utknąłeś w przegrzanym pociągu lub na zatłoczonym SOR-ze? To też jest historia. Napisz do nas na dziejesie.wp.pl .
Dziennikarka Wirtualnej Polski. Absolwentka dziennikarstwa na Collegium Civitas, obecnie studentka politologii na Uniwersytecie Warszawskim. Z mediami związana już od czasów liceum. Sądeczanka na emigracji w Warszawie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości