Wybory do Palestyńskiej Rady Legislacyjnej (parlamentu) mają odbyć się 28 listopada - przekazała AFP. Agencja zaznaczyła, że wybory są warunkiem finansujących Autonomię państw, które domagają się reform. "Dekret prezydencki wzywa naród palestyński w Jerozolimie (Wschodniej), na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Strefie Gazy do udziału w wolnych i bezpośrednich wyborach, aby wyłonić członków Palestyńskiej Rady Legislacyjnej" - przekazała agencja Wafa. Rada nie zebrała się od 2007 roku.
Poprzednie wybory parlamentarne odbyły się w 2006 roku i wygrał je islamistyczny ruch palestyński Hamas, zdobywając 74 ze 132 mandatów. Rok później Hamas przejął władzę w Strefie Gazy po starciach zbrojnych z partią Fatah Abbasa.
"Mediana wieku na terytoriach palestyńskich wynosi około 20 lat, co oznacza, że znaczna część populacji nigdy nie głosowała" - zauważa portal Deutsche Welle.
Nie dojdzie do głosowania?
Na razie nie jest jasne, czy i w jakich warunkach dojdzie do głosowania - podkreśliła agencja dpa. Jak przypomniała, Izrael od nieuznawanej przez społeczność międzynarodową aneksji Jerozolimy Wschodniej w 1967 r. uważa ją za część swojej stolicy i zakazał tam wszelkiej działalności politycznej Autonomii Palestyńskiej. Ponadto w Strefie Gazy Hamas pozostaje wiodącym podmiotem politycznym.
Mahmud Abbas podczas audiencji u papieża Franciszka, 12 grudnia 2024 r.Źródło zdjęcia: PAP/EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT Nowej obsady wymaga również stanowisko prezydenta Autonomii Palestyńskiej. Mahmud Abbas piastuje je od 2005 roku, a jego pierwotny mandat wygasł cztery lata później. Od tego czasu głosowanie na nowego przywódcę było wielokrotnie przesuwane lub odwoływane. Jak przypomniała AFP, w czerwcu 90-letni Abbas zapowiedział, że wybory prezydenckie odbędą się na początku 2027 roku.
"To, co teraz dzieje się w Gazie, to Nakba Dwa. Jest jedna różnica"