
W skrócie
Mężczyzna w wieku około 60 lat został pobity na przystanku tramwajowym w Poznaniu po tym, jak stanął w obronie nastolatka z Ukrainy.
W wyniku pobicia mężczyzna doznał poważnych obrażeń oraz zaników pamięci, a całą sytuację zarejestrowały kamery monitoringu.
Policja ustala tożsamość sprawców, a żona poszkodowanego zaapelowała o większą odpowiedzialność społeczną pasażerów.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W piątek w południe grupa mężczyzn jadących poznańskim tramwajem zaatakowała słownie nastolatka z Ukrainy . Chłopca obrażano i prowokowano, jednak ten nie reagował na zaczepki. Zareagował za to poszkodowany mężczyzna, który zwrócił uwagę agresorom.
Na przystanku tramwajowym na ul. Kurpińskiego jeden ze sprawców kilkukrotnie uderzył 60-latka. - Uderzył tego pana kilkukrotnie z pięści, a następnie uderzał kolanem w okolice klatki piersiowej i głowy - powiedział w rozmowie z Interią mł. insp. Borowiak.
Mężczyzna pobity na przystanku w Poznaniu. Bronił nastolatka z Ukrainy
Po zdarzeniu na przystanku sprawcy i poszkodowany rozeszli się . Dopiero w sobotę pobity mężczyzna wraz ze swoją żoną zgłosił się na policję. Wcześniej wymagał pomocy medycznej w szpitalu.
Z ustaleń mundurowych wynika, że na przystanku za poszkodowanym wstawiła się kobieta, dzięki której nie doszło do jeszcze poważniejszych skutków pobicia. Tożsamość sprawców jest ustalana .