Wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat zapowiedziała, że nie będzie zgody Nowej Lewicy na referendum prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące przyszłości unijnej polityki klimatycznej. Wicemarszałkini Senatu oceniła, że celem inicjatywy jest budowanie nastrojów pod wyjście Polski z UE.
Najważniejsze informacje:
Prezydent Karol Nawrocki ma w nadchodzącym tygodniu ponownie złożyć w Senacie wniosek o referendum ws. unijnej polityki klimatycznej.
Magdalena Biejat deklaruje brak zgody Nowej Lewicy na takie referendum i zarzuca prezydentowi budowanie atmosfery pod wyjście Polski z UE.
Pierwszy wniosek został odrzucony w maju; senatorowie wskazywali m.in., że pytanie było sformułowane "z tezą".
Transferowa układanka trwa. Dziennikarze wskazali kluby, które radzą sobie najlepiej
Zapowiedź ponownego złożenia wniosku o referendum przekazał w sobotę szef gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker. W maju Senat odrzucił pierwszą propozycję, a prezydent zapowiadał wtedy, że wróci z kolejnym wnioskiem, ale ze zmienionym pytaniem.
Biejat odpowiada
W niedzielę podczas briefingu Nowej Lewicy w Olsztynie Magdalena Biejat przekonywała, że intencje prezydenta nie dotyczą realnej walki ze zmianami klimatu. - Nie miejmy żadnych złudzeń. Prezydent Nawrocki nie dba o to, żeby zatrzymać zmiany klimatu, żeby zawalczyć o to, żebyśmy rzeczywiście się nie ugotowali, żebyśmy nie mieli przerw w dostawie wody, które już się pojawiały w Polsce, żebyśmy nie mieli przerw w dostawie prądu - mówiła.
Biejat wskazała, że gdyby prezydentowi zależało na obniżeniu kosztów energii, to wspierałby rząd w działaniach w tym kierunku. Jako przykład podała uruchomienie pierwszej części morskiej elektrowni wiatrowej Baltic Power.
Polityczka oceniła, że prezydencka inicjatywa ma inny cel. - Zamiast tego pan prezydent Nawrocki próbuje po raz kolejny zgłosić referendum, którego jedynym celem jest stworzenie atmosfery pod wyjście Polski z Unii Europejskiej. Nie miejmy co do tego złudzeń. Wyjście z unijnej polityki klimatycznej to jest wyjście z UE i prezydent Nawrocki do tego prze - podkreśliła.
W pierwszym wniosku Nawrocki proponował termin referendum na 27 września. Pytanie miało brzmieć: "Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?" W maju Senat odrzucił wniosek.
Dziennikarz Wirtualnej Polski, związany z redakcją od sierpnia 2021 roku. Wcześniej pracował w agencji informacyjnej Reuters. Zainteresowany polityką polską i niemiecką. Z Trójmiastem związany od czasów studiów.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości