Prezydent Stanów Zjednoczonych zamieścił w czwartek na swoich mediach społecznościowych wpis, w którym wskazuje kwoty wydatków wybranych krajów na zbrojenia. Podkreślił, że USA wydają na NATO "zdecydowanie więcej pieniędzy niż jakikolwiek inny kraj". Dostało się Niemcom. "Absurd" - podsumował Donald Trump.
Najważniejsze informacje:
Donald Trump kolejny raz wypomina zwraca uwagę, że USA ponosi najwyższe koszty przynależności do NATO.
Wskazał, jakie są dysproporcje amerykańskich wpłat w porównaniu do wydatków Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Polski.
Niemcy zostały wymienione wśród tych, które wydają znacznie mniej".
Prezydent podkreślił, że Stany Zjednoczone" nie czerpią z tego żadnych korzyści".
Trump wcześniej wskazał, że kraje NATO, które spełniają oczekiwania USA, będą zaproszone na osobne spotkanie w bazie morskiej Haakonsvern w Bergen.
Pete Hegseth zapowiedział przegląd wydatków obronnych sojuszników, a temat finansowania ma dominować na szczycie NATO w Ankarze 7 i 8 lipca.
Bosak kategorycznie o stałej bazie USA. "Nie będzie"
Donald Trump wraca do ulubionego tematu wydatków krajów NATO na zbrojenia. Jego czwartkowy wpis na platformie Truth Social wskazuje, jakie wydatki ponoszą niektóre kraje na ten cel.
Trump zwraca też uwagę na skalę kosztów. Napisał, że Stany Zjednoczone wydały w latach 2019-25 999 miliardów dolarów. Podkreślił, że jego kraj chroni innych "nie czerpiąc z tego żadnych korzyści" .
Według wpisu Trumpa wydatki Wielkiej Brytanii to 90,5 miliarda dolarów, Francji 66,5 miliarda dolarów. W tym samym czasie Włochy przeznaczyły na ten cel 48,8 miliarda dolarów, a Polska 44,3 miliarda dolarów.
"Inni, w tym Niemcy, wydają znacznie mniej. Absurd" - wypunktował Trump. Jego wpis to kolejny element narracji podważający solidarność krajów Sojuszu. - Jesteśmy wspaniałym członkiem NATO, pod wieloma względami, po prostu dominującym członkiem. Przez lata zapłaciliśmy biliony dolarów, żeby chronić Europę - powiedział dziennikarzom w Gabinecie Owalnym.
Już kilka dni temu amerykański przywódca odnosił się do kwestii finansowania i współpracy zrzeszonej w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Krytykował też europejskich sojuszników za to, że nie pomogli Stanom Zjednoczonym w trakcie wojny z Iranem. Zaznaczył przy tym, że Amerykanie nie potrzebowali wówczas bezpośredniego wsparcia militarnego, a skierowana do Europy prośba była jedynie testem sprawdzającym reakcję państw członkowskich.
W czerwcu Stany Zjednoczone zaprosiły wybrane państwa sojusznicze na osobne spotkanie w bazie morskiej Haakonsvern w norweskim Bergen. W spotkaniu uczestniczyły: Norwegia, Szwecja, Finlandia, Polska, Niemcy i Holandia.
Co oznacza spotkanie USA z wybranymi państwami NATO w Bergen?
Norweski dziennik "VG" ocenił, że spotkanie w Bergen to dowód na coraz wyraźniejsze różnicowanie sojuszników przez Biały Dom . W przypadku Polski, według opisywanych sygnałów, dodatkowym gestem przychylności miało być wcześniejsze ogłoszenie przez Donalda Trumpa decyzji o wysłaniu do Polski 5 tys. amerykańskich żołnierzy .
Administracja Donalda Trumpa wielokrotnie zapowiadała wskazywanie tych państw NATO, które jej zdaniem robią zbyt mało dla własnej obrony. W czerwcu minister obrony Pete Hegseth mówił w Brukseli, że USA w najbliższych miesiącach przeprowadzą przegląd nakładów na obronność wśród sojuszników - państwo po państwie - .
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości