
„C eny z kosmosu. Jest początek lata, a pelletu brak ”
W ostatnich tygodniach na rynku pelletu drzewnego widoczny jest wyraźny wzrost cen tego popularnego paliwa - alarmują słuchacze RMF FM.
„Dostępność w okresie letnim jest minimalna. A ceny z kosmosu. Jest początek lata, a pelletu brak na składach. Gdzie nie dzwonię to są albo pustki, albo ostatnie palety w cenie 2 tys. za tonę ” – napisał w mailu do naszej redakcji mieszkaniec woj. świętokrzyskiego.
Wiceminister energii Konrad Wojnarowski twierdzi, że resort monitoruje sytuację i zwrócił się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zbadanie, czy wzrost cen nie wynika z pozarynkowych czynników.
Nie może być tak, że dofinansowania na kotły pelletowe wciąż są oferowane, ludzie z tego korzystają, a ceny być może są sztucznie windowane na rynku – powiedział.
Dotychczas lato uchodziło za okres stabilizacji cen i najlepszy moment na uzupełnienie zapasów przed sezonem grzewczym . Tymczasem od początku wakacji ceny pelletu nie tylko nie spadły, ale zaczęły rosnąć.
Według danych Polskiej Rady Pelletu, w porównaniu z czerwcem 2025 roku, średnie ceny detaliczne certyfikowanego pelletu klasy A1 wzrosły o 20–30 procent . W niektórych regionach i kanałach sprzedaży wzrost ten może być jeszcze wyższy.
Braki surowca i rosnący popyt na pellet
Polska Rada Pelletu wskazuje, że przyczyny obecnej sytuacji są złożone. Wiceprezes Agnieszka Kędziora-Urbanowicz podkreśla, że „ liczba użytkowników kotłów na pellet zbliża się już do 450 tysięcy gospodarstw domowych , a więc zapotrzebowanie na pellet drzewny najwyższej klasy jakości dynamicznie wrasta. Aby zaspokoić aktywnych użytkowników, potrzebujemy już teraz około 2 mln ton pelletu rocznie ”.
Jednocześnie ograniczona dostępność surowca drzewnego do produkcji pelletu wynika według niej z kilku decyzji administracyjnych, w tym moratorium na pozyskanie drewna w wybranych obszarach leśnych, wprowadzonego przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska na początku 2024 roku.
Należy jednak podkreślić, że moratorium nie jest jedyną przyczyną obecnej sytuacji, lecz jednym z elementów wpływających na rynek – obok poziomu produkcji w przemyśle drzewnym, sytuacji gospodarczej sektora oraz rosnącego zapotrzebowania na biomasę – zaznaczyła Kędziora-Urbanowicz.
Wiceprezes Polskiej Rady Pelletu stanowczo podkreśla, że obserwowany wzrost cen nie powinien być automatycznie utożsamiany z działaniami spekulacyjnymi producentów.
Branża deklaruje również gotowość do współpracy z administracją państwową w celu wypracowania rozwiązań stabilizujących rynek. Polska Rada Pelletu od kilku miesięcy uczestniczy w rozmowach z przedstawicielami rządu, a najbliższe spotkanie z resortem energii zaplanowano na 15 lipca.