RAK
    Trump stawia ultimatum koncernom. Zapowiada wielkie cła na te leki

    Trump stawia ultimatum koncernom. Zapowiada wielkie cła na te leki

    3602 odsłon
    Trump stawia ultimatum koncernom. Zapowiada wielkie cła na te leki

    Donald Trump zapowiedział radykalne cła na leki generyczne sprowadzane do USA. Od sierpnia 2028 r. stawka ma wynosić 100 proc., a rok później wzrosnąć do 200 proc. Prezydent chce w ten sposób zmusić producentów do przenoszenia fabryk do Stanów Zjednoczonych.

    "Od 1 sierpnia 2026 roku wszystkie leki generyczne sprowadzane do Stanów Zjednoczonych będą dalej obłożone cłem w wysokości zero procent przez okres dwóch lat, po czym cła zostaną podniesione do 100 proc. na okres roku, a później - do 200 proc." – napisał Donald Trump na Truth Social.

    Dwa lata bez cła, potem gwałtowna podwyżka

    "Działanie to ma na celu p rzeniesienie produkcji generycznych farmaceutyków z powrotem do Ameryki , wraz z nałożeniem kar na firmy, które zdecydują się nie budować fabryk i oprzyrządowania w określonym okresie, jaki im dano. Celem tej polityki jest ochrona ludzi w Stanach Zjednoczonych" – dodał prezydent USA.

    WIDEOTrump po mundialu. "Nigdy nie było czegoś podobnego"

    Zaznaczył, że polityka dotycząca leków opatentowanych, markowych i innowacyjnych nie ulega zmianie.

    W kwietniu Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze nakładające 100-procentowe cła na markowe lekarstwa importowane do USA , jeśli ich wytwórcy nie zgodzą się obniżyć cen lub nie zobowiążą do produkcji w Stanach Zjednoczonych. Niektóre z największych koncernów farmaceutycznych zawarły z rządem USA umowy pozwalające na wyłączenie ich produktów z ceł.

    Cłami tymi nie objęto leków generycznych, które według danych amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków stanowią ponad 90 proc. farmaceutyków sprzedawanych w USA.

    Absolwentka Stosunków Międzynarodowych, Administracji i Prawa. Zawodowe doświadczenie zdobywała m.in. w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. Polowanie na informacje i polityków ma we krwi. Nie gubi się także w gąszczu prawniczych paragrafów. Od dziecka zajmowała ją polityka, zamiast bajek ciekawsze było dla niej zaprzysiężenie prezydenta. Najpierw skończyła Stosunki Międzynarodowe, ale było jej mało, więc dołożyła do tego Administrację i Prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. "Drogę jeszcze odnajdę, tymczasem z gubienia mam frajdę" - to jej dewiza na odkrywanie świata, dlatego najbardziej lubi atmosferę stacji benzynowych, dworców i lotnisk — żeby ciągle znajdować się w nowym a ciekawym miejscu. Jeść sushi pałeczkami nauczyła się dopiero w Japonii, więc to, jak się tańczy tango, zobaczy wkrótce w Argentynie. Ma pamięć do rozmów jak Truman Capote. Najbardziej lubi wracać do jego powieści "Z zimną krwią".

    Czytaj cały artykuł u źródła — Money.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era