RAK
    Spotkanie po latach - PREMIERA 2025 - Kabaret Skeczów Męczących

    Spotkanie po latach - PREMIERA 2025 - Kabaret Skeczów Męczących

    1870 odsłon
    Spotkanie po latach - PREMIERA 2025 - Kabaret Skeczów Męczących

    Spotkanie po latach - PREMIERA 2025 - Kabaret Skeczów Męczących

    Visibility: Public Uploaded by: KSM TV Uploaded at: 2025-09-13 Published at: Length: 19:20 Views: 1786454 Likes: 10673 Category: Entertainment

    Description

    Premierowy skecz 2025. Spotkanie klasowe pełne niespodzianek i jak zwykle bezlitosna Jadwiga Paździerz ;)

    Transcript

    [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] Halo, halo, halo. Przepraszam pana bardzo, ale tutaj jest rezerwacja spotkanie klasowe liceum Piłsudziego. No i właśnie dlatego zatrzymałem ci miejsce. No i 2 zł. Dawaj 2 zł. Proszę bardzo. No dzięki czarusz. Kurde, na tobie to zawsze można było polegać. Ja przepraszam bardzo, ale my się znamy. No co ty, no co ty nie poznajesz? Ostatnia ławka, czarny, burza włosów, wysoki, przystojny Wojtek. No to ja siedziałem obok niego. [Aplauz] Marek Dzięcio. A no. Ty, ale ja to cię pamiętam i powiem więcej, nigdy nie zapomnę tego, co dostałem od ciebie w pierwszej klasie. A to wiesz, to nie ma sprawy. A co dostałeś w [śmiech] No wiesz jak to jest, ludzie się zmieniają, ty? No ale opowiadaj, co tam u ciebie. No. No jak widzisz, no rewelacja. Nie, mieszkam z matką, roboty nie ma. Ciężko znaleźć. Nie wiem, nie szukałem, ale wiesz jak jest, nie? [Aplauz] Czarek, czarunia, czarucha, nasz szkolny czarodziej. [Muzyka] Jadwiga wydaje mi się, czy wyładniałaś? Wydaje ci się? Co prawda miałam kilka operacji plastycznych, ale żadna się nie udała. A co ciekawe, a co robiłaś? Bypasy i wyrostek. Ale jak tak patrzę, to to tam co nieco powiększyłaś. No powiększyłam wątrobę, ale to już nie operacyjnie. Siadaj, kochana. Kurde, ale na cały tydzień narobiłam. No a powiedz mi czaruśko. A co tak sam siedzisz? Nikt nie przyszedł. To co to jest za żul? Marek dzięcio. No nie poznaje. Nie no pewnie, że cię poznaję i powiem więcej. Miło mi cię poznać. Ja nie wiem kto to jest. No ale z twarzy kogoś tak przypomina. Czekaj, czekaj, czekaj. Ty mi przypominasz tego naszego nauczyciela od chemii. No, no, bo to mój ojciec. Ale ja ku nie lubiłam. Ale trzeba mu przyznać, że zaszczepił u mnie takie zainteresowanie do chemii. Ostatnio zrobiłam 10 kg amfetaminy z produktów z gazetki z Biedronki. Ty jak powiedziałaś o tej Biedronce to mi się przypomniało, bo ja ostatnio siadaj w Biedronce spotkałem tą gośkę mąkę od nas klasy. Kojarzycie? no to wyobraźcie sobie, że ona wyszła za tego Grzeska. Grzesiek Poznański. Tak. I się teraz nazywa Gośka Mąka Poznańska. Kurde, Mka poznańska. Ja pierdzielę. No mąka, ale bym coś wciągnęła. A przypomnijcie mi jak ma na imię ta blondynka z pierwszej ławki? Czekaj, czekaj, czekaj. Ty, ty. Ona miała coś z pszłami. A no to Maja. Gdzie Maja? Ula. Ula? No to dzwoniła, że jej nie będzie. Pewnie pilnuje pasieki, ale jak ja sobie wspominam po prostu to nasza klasa powiedzie trzecia klasa. Wycieczka w Bieszczady. E kurde pamiętam. O mało co nie straciłabym na niej dziewictwa i to nie z byle kim z takim Krzyśkiem. Kurde, powiem wam naprawdę jak sobie tego Krzyśka przypomnę, to aż mam ciarki. No. No, klepałabym jak najman matę. A siedziałabym jak szpak na czereśnie. Śliniłabym się jak ksiądz na widok papierkowych na tacjach. Jadwiga, z tymi księżmi to nie tak ostro. Nie tak ostro. A powiem ci szczerze, że ja to do kościoła to w ogóle nie chodzę. Tylko ja tu uważam, że Bóg jest wszędzie, a w tym kościele to jest tylko ta czarno-szarańca. [Aplauz] No co? No taka jest prawda człowieku. Taki nieudacznik ze wsi do niczego się nie nadaje, to idzie na księdza. No wże się na 12:00, wina się na żłopie i każdy ma gosposie, a potem rosną brzuchy jemu i gosposi. Taka jest prawda. Przychu to są oszuści. On pieniądze zbiera na dach, bo przecieka. A potem ani dach zrobiona, ani pieniędzy nie ma. Ich tak przenoszą z parafii do parafii. Jak coś odpierz [Aplauz] tymi gałami wybałuszonymi jak kozia dupa. Ty piech. Coraz więcej miejsc. [Aplauz] życie są różni księża dobra co to mi tu będziesz pieredza czemu mi nic nie powiedziałeś No pokazywałem ci. Ja nie będę żulę piła. pokazywałem ci, żebyś była cicho. No cicho, cicho. W tym stroju to w ogóle go nie słychać. No w tym stroju to jest jak ninja. Jaki kraj, taki ninaja. To może to może jak sięu pomogę. A proszę bardzo. O kurczę, a co to takie ciężkie? A rzeczy moje prywatne, musiałem się szybko pakować, bo przenoszą mnie z parafii do parafii. No trzeba podróżować. Jedziesz z Dąbrowym. Słucham. Mówimy, że dobrze, że ksiądz zdrowy, zdrowy, zdrowy jak koń. To tam był też koń, ale zdech. Miejsce dla księciu nie tak książę sobie siądzie. Bóg zapłać. Pa. Od razu zapłać. A powiem wam w ogóle, że ja to w ogóle bardzo wierząca jestem. Codziennie do kościoła chodzę. Słyszałem. No a wiecie, że specjalnie nie zdałam, żeby mieć dwa razy pierwszą komunię. Ciekawe. No ale nie ma co generalizować. No księża są różne. Nie, słuchajcie, trzeba sobie to powiedzieć. Księża oczywiście. No miałam kiedyś takiego fajnego księdza. O, ja właśnie o tym mówię. No ale raz wytrzeźwiał, już nie zadzwonił. A propos tych moich przenosiń, to to nie jest tak jak myślicie. Słuchaj, w ogóle się nie musisz nam tłumaczyć. No ważne, żebyś wiedział co mówić prokuratorowi. Nie rozumiem. Jednak milczenie jest złotem. A właśnie tak a propos złotem to po ile zrzutka dzisiaj na imprezkę? No wiecie, no to zależy co pijemy. No ja to wino, bo ja nie piję alkoholu. A no to po stówce wystarczy. Po po stówce. Gdzie ja mam kieszenie w ogóle? Schowaj to. Schowaj że to kobito. A może być taka zrolowana? Co to znaczy zrolowana? Dlaczego jest zrolowana? Co? Miałam biały tydzień. [Aplauz] Co to firmowe? Jednoręki bandyta. Dwa, cztery. Czekaj, bo tu spadło. Poczekaj momencik. Ja chyba sięadło w szczelinę. O, jest. A miałam nie przychodzić. Dzięki ci Panie Boże za te dary. [Aplauz] O powiem wam, ale jaja. [Aplauz] Pierwszy słyszę. Strasznie tu wszystko zakurzone. Wypraszam sobie. No dawno tu chyba nikt nie zaglądał. A zdziwiłbyś się jeszcze. Dobrze nie ochłonęłam. Mam złotówkę. Przecież bym nie odpuścił. No jestem księcem. No raczej dobrze, że Jadwiga ma tą czarną bieliznę. Nie mam bielizny. No Victoria Secret to kolekcja zimowa. To wieczory są już chłodne. Ale nie aż tak. Żeby futro pięć 550 ty po 50 groszy jeszcze dają niewierzący. 750 A że za długo. Oczywiście przecież mamy inne opcje. Proszę bardzo. Dzisiejszą imprezkę sponsoruje pani Wawrzecka. Hej, kolęda, kolęda. Uwielbiam tą piosenkę. Chociaż to jest akurat z pogrzebu. Oj, no to przykra sprawa, nie? No pieniądz jest pieniądz. A że ja? No to już daję pewnie. No co wy myślicie, kurde? No to tak. Dwa ile jest? Bo nie wiem czy nie za dużo dałem. Dobra, daj ile masz. No to już człowieku to jest dzięcią. On daje tyle ile nastuka. No co ty? No przychodzisz na imprezę klasową bez pieniędzy. Ale nie mam widzę pieniędzy mówiłem. Tak się przyzwyczaiłeś, że ci wszyscy dają, nie? To my też mamy ci dawać. No ale ale ale no bo no właśnie. Czarek, co ty robisz? No bo nie wstyd ci tak wyciągać ostatnie pieniądze od biednych ludzi? Człowieku, ty się słyszysz? Co ty mówisz? Nie rozumiem. No właśnie, ja też tego nie rozumiem. Dobra, dobra, słuchajcie, pogadajmy w ogóle co tam u nas słychać i co co u mnie to prawda widać, ale powiem wam, ciężko się było dostać do tego seminarium. 4 lata próbowałem, ale powiedziałem sobie, że zrobię wszystko, bo zawsze chciałem zostać księdzem. No ja to zawsze chciałem być albo policjantem, albo nurkiem. No i super, udało ci się. Zszedłeś na psy i jesteś na dnie. Tak jest. Tak, masz rację, bo trzeba gonić za marzeniami. Jadwiga, a ty zawsze kochałaś muzykę. No ja cały czas kocham muzykę. Można powiedzieć, że ja się kocham z muzyką codziennie. Mój chłopak jest klawiszem w więzieniu. O, czyli masz chłopaka. No to pięknie, pięknie. Tylko mam nadzieję, że nie mieszkacie razem ze sobą przed ślubem. A nie, no co ty, mój mąż by się nie zgodził. Nie rozumiem. Właśnie ja też tego nie rozumiem. Taki fajny chłopak. Fajny chłopak. O, takiego teraz to ciężko znaleźć. A ty czaruś? Wiesz co, ja to nic nie robię. Nic nie robisz? No a gdzie? W urzędzie miasta w Kielicach. A teraz to już nawet nie mam tam po co przychodzić. Na studiach poznałem Marysię, nauczycielkę. Co? No ty w urzędzie miasta, ona nauczycielkę. No to co? Co to wy w ogóle coś jecie? No to by przecież były podwyż. No jakoś sobie dajemy radę. No. No wiesz, co prawda w związku to nam się trochę nie układa. A komu się teraz układa? Nie rozumiem. No w sensie, że ja też jakby trochę w tym robię i tak zaobserwowałem, że ostatnio bardzo dużo jest rozwodu. A no no ja ja wiem nie wiem czy u mnie też się tak nie skończy. No i właśnie o tym mówię. Same rozwody powiem wam. A schemat jest zawsze ten sam. Fajna babeczka i facet Ale nam się księciu nie rozkręcił. No ojciec Mateusz wsiadł na rower i pedałuje. Pedałuje. Rozumiem. To jedzie na rowerze. Okej. Wszystko ci się kojarzy z wyrolu. Jezus. Wiecie co, ja to tam widziałem bar. Ja może pójdę po jakiś drinecz i na dobry początek. Świetny pomysł. Rewelacja. Alkoholu nie piję pierwszy, bo drineczki poleciał. No Jadwiga, przepraszam cię bardzo, czy ty możesz z niego zejść? Jeszcze na niego nie wsiadłam. No ale daj żeż mu spokój. No Jadwiga, on nie może być odpowiedzialny za grzechy całego kościoła. Księża są różni. Co z jaka to jestś zmiana w człowieku, że ktoś taki jak Sebastian został księdzem, wiesz? No jak przecież tak to jest to Paweł Gołąbek jest. Sebastian Misiura w życiu to jest Paweł Gołąbek. Co wy gadacie? To jest Łukasz Kowalski w pierwszej łapce przede mną. Co ty gadasz? Słuchajcie, słuchajcie, bo są różne drinki. Ja nie wiem, co wy robicie. Przepraszam cię bardzo, bo wiesz jak to jest, no ludzie się zmieniają. Powiedz mi, ty w ogóle chodziłeś z nami do klasy? No tak. Człowieku, kim ty jesteś? Nie no, panowie, ludzie fajnie, co wy nie poznajecie mnie? Ja cię ledwo widzę. Nie, nie. No przecież to ja, Anka. No gruba Anka prż mówiłam wam, że zrobiłam wszystko, żeby się dostać do seminarium. Aż mnie otrzepało. Drugi raz mnie otrzepało. Ale jak gruba Anka, ale schudła. Nie, ty, ale wąsa i brodę zostawiła. To ale jak kobieta z wąsami i brodą, czy na coś takiego to się nawet nie da patrzeć? Czy jakbym coś takiego w lustrze zobaczyła, to nie wiem. No to chyba bym zaczęła pić i ćpać. Ty koliber dzięcią. Co się stało? No Jezus Maria. No gruba grubanka. Właśnie sobie zdałem sprawę, że swój pierwszy raz przeżyłem z księdzem. [Muzyka] [Aplauz]

    Czytaj cały artykuł u źródła — Kabaret Skeczów Męczących (KSM TV)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era