
Według komunikatu CENTCOM celem ataków były centra dowodzenia, systemy obrony przeciwlotniczej, infrastruktura związana z pociskami rakietowymi i dronami oraz obiekty służące do monitorowania wybrzeża. Amerykańskie dowództwo podkreśliło, że działania mają ograniczyć możliwości Iranu do zagrażania statkom handlowym przepływającym przez cieśninę Ormuz.
Do przeprowadzenia uderzeń wykorzystano precyzyjną amunicję, a ataki objęły kilka lokalizacji, w tym portowe miasto Bandar Abbas.
Kolejne dni bombardowań i zapowiedzi Trumpa
Jeszcze wcześniej tego samego dnia amerykańskie siły przeprowadziły trwającą około 90 minut operację przeciwko stanowiskom obrony wybrzeża oraz wyrzutniom pocisków manewrujących na wyspie Wielki Tunb. Wyspa, położona ponad 20 kilometrów na południe od irańskiego Keszmu, ma strategiczne znaczenie dla obrony morskiej Iranu . Choć administracyjnie należy do irańskiej prowincji Hormozgan, roszczenia do niej zgłaszają również Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Środa była piątym kolejnym dniem amerykańskich bombardowań na terytorium Iranu. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że operacje wojskowe będą kontynuowane do czasu osiągnięcia porozumienia z Teheranem. Ponownie zagroził także atakami na irańskie elektrownie i mosty, które – jak zapowiedział – mogłyby rozpocząć się w przyszłym tygodniu.
Tego samego wieczoru Trump przekazał również, że Iran zgodził się na opuszczenie kraju przez obywatelkę Stanów Zjednoczonych, przetrzymywaną od 2024 roku. Prezydent USA ocenił tę decyzję jako pozytywny gest ze strony władz w Teheranie .