46-letni obywatel Ukrainy usłyszał zarzuty po ataku nożem na radnego powiatu gorlickiego Andrzeja Barnę podczas Łemkowskiej Watry w Zdyni w województwie małopolskim. Samorządowiec trafił do szpitala, a po wyjściu wrócił na wydarzenie i opublikował nagranie.
Najważniejsze informacje:
Podejrzany po wytrzeźwieniu usłyszał cztery zarzuty, a sąd aresztował go tymczasowo na dwa miesiące.
Ranny 37-latek, pracownik ochrony i radny Uścia Gorlickiego Andrzej Barna, został ugodzony nożem m.in. w udo, rękę i plecy; obrażenia nie zagrażały życiu.
Policja użyła wobec agresora paralizatora; badanie wykazało ponad 1,5 promila alkoholu.
W sobotę Barna wrócił na Łemkowską Watrę i w nagraniu podziękował za wsparcie, zapewniając, że czuje się dobrze.
DLA CIEBIEUderzył motorniczego. Skandaliczne sceny we Wrocławiu
46-letni obywatel Ukrainy po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut uszkodzenia ciała radnego powiatu gorlickiego Andrzeja Barny . Jak podaje TVN24, poszkodowany jest jednocześnie pracownikiem ochrony i członkiem zarządu Zjednoczenia Łemków.
Samorządowiec został raniony nożem m.in. w udo, rękę i plecy. Trafił do szpitala, ale obrażenia okazały się niegroźne dla życia.
Mężczyznę doprowadzono w niedzielę do prokuratury na przesłuchanie. - Podejrzanemu przedstawiono cztery zarzuty. Dwa z nich dotyczą czynnej napaści na funkcjonariuszy policji i pracowników ochrony. Kolejne zarzuty dotyczą kierowania gróźb karalnych wobec uczestników imprezy oraz spowodowania lekkich obrażeń ciała u jednego z uczestników wydarzenia - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu prok. Justyna Rataj-Mykietyn.
Jakie zarzuty usłyszał 46-letni obywatel Ukrainy?
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu przekazała również, co podejrzany mówił o swoim zachowaniu. - Potwierdził, że spożywał alkohol i nie był w stanie wytłumaczyć swojego postępowania. Wskazał, że nie pamięta dokładnie przebiegu zdarzenia - przekazała prok. Rataj-Mykietyn. Decyzją sądu mężczyzna trafił do tymczasowego aresztu na dwa miesiące.
Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem, tuż przed rozpoczęciem Święta Kultury Łemkowskiej - Łemkowskiej Watry w Zdyni w gminie Uście Gorlickie. Policja informowała, że 46-latek przyjechał na wydarzenie i zaczął awanturować się z uczestnikami.
Jak podaje małopolska policja, w pewnym momencie okazało się, że mężczyzna ma przy sobie nóż. Zainterweniowała ochrona, a wtedy doszło do dramatycznych scen.
W wyniku ataku ranny został 37-latek. Mężczyzna otrzymał kilka ciosów nożem, między innymi w udo, rękę i plecy. Na szczęście obrażenia okazały się powierzchowne, jednak został przewieziony do szpitala – powiedziała rzeczniczka małopolskiej policji podinsp. Katarzyna Cisło.
Co ustaliła policja o ataku na Łemkowskiej Watrze w Zdyni?
Jak dodała funkcjonariuszka, 46-letni Ukrainiec po przyjeździe policjantów nie wykonywał poleceń i stawiał opór. - Wobec mężczyzny został użyty paralizator. Po obezwładnieniu, zgodnie z procedurami, został przebadany przez zespół ratownictwa medycznego. Nie było potrzeby jego hospitalizacji. Trafił do policyjnej izby zatrzymań. Badanie wykazało, że miał ponad 1,5 promila alkoholu - przekazała rzeczniczka.
W sobotę radny Andrzej Barna ponownie pojawił się na wydarzeniu w Zdyni. Na profilu gminy Uście Gorlickie opublikowano nagranie, w którym odniósł się do ataku.
Co powiedział radny Andrzej Barna po wyjściu ze szpitala?
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości