
– 31 sierpnia Związek rozpoczyna akcję protestacyjną, a to stwierdzenie „spokojnie już było”, to jest pochodna temperatury dyskusji, jaka była na ostatnim posiedzeniu zarządu głównego, dlatego że padają bardzo konkretne zastrzeżenia dotyczące tej polityki wobec nauczycieli, braku realizacji deklaracji pana premiera, braku realizacji obietnic – powiedział w Radiu Zet szef ZNP Sławomir Broniarz.
Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego zgodził się z sugestią, że „nauczyciele są wkurzeni”. Zwrócił uwagę, że „nie były i nie są realizowane te najważniejsze postulaty dotyczące poprawy sytuacji materialnej nauczycieli i pora być może dać sygnał, że spokój tego środowiska jest już na wyczerpaniu”. Broniarz odniósł się też do wypowiedzi szefowej MEN ws. podwyżek. – Trzeba wyjść poza taką czczą gadaninę – skomentował szef ZNP.
Szef ZNP o słowach wiceszefowej MEN. „To tylko i wyłącznie podnosi ciśnienie nauczycielom”
Broniarz ocenił, że starania Barbary Nowackiej „są mało skuteczne”. Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego kolejny raz zabrał także głos ws. słów wiceminister Katarzyny Lubnauer o tzw. procencie składanym. Broniarz przekonywał, że nauczyciele mają prawo powiedzieć, że „grzecznie już było”. Przyznał również, że to „tylko i wyłącznie podnosi ciśnienie, temperaturę i energię nauczycielom”.
Protest odbędzie się przed Kancelarią Premiera, a nie przed MEN. – Pani minister nie ma takiego takiej siły przebicia na Radzie Ministrów, który gwarantowałby realizację także tego, o czym ona mówi – wyjaśniał szef ZNP. Celem jest powiazanie pensji nauczycieli ze średnią wynagrodzeniem w gospodarce. Jeśli żądania nie zostaną spełnione wówczas zostaną podjęte „radykalne działania”.
Sławomir Broniarz ostrzega przed „radykalnymi działaniami”. Stanowcza deklaracja ws. strajku
– One mają różną temperaturę. Od tych manifestacji poprzez różnego rodzaju działania lokalne, które będą związane z posłami, parlamentarzystami – tłumaczył Broniarz. Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego podkreślił, że na piątek 3 lipca nie ma rozmów o strajku. Broniarz podsumował, że w przypadku niespełnienia obietnic na jesieni „kolejne działania protestacyjne będą ujawniane i pokazywane w każdym kolejnym tygodniu już roku szkolnego”.