Miał być pokój, którego - według Donalda Trumpa - reżim w Teheranie desperacji pragnął, a tymczasem jesteśmy świadkami nowego rozdziału wojny amerykańsko-irańskiej. Jakie są przyczyny i jakie będą konsekwencje tego radykalnego zwrotu? - Jeśli mielibyśmy porównać skalę działań wojennych po ich wznowieniu ze skalą z początku wojny, zauważylibyśmy, że ich zakres jest obecnie ograniczony - zauważył w programie "Horyzont" w TVN24+ Witold Śmidowski, znawca problematyki bliskowschodniej, były ambasador RP w Iranie, Omanie i Arabii Saudyjskiej. - Jednocześnie z wypowiedzi przedstawicieli zwłaszcza strony amerykańskiej wynika, że Iran i USA prowadzą zakulisowe rozmowy, więc to nie jest faza takiego otwartego konfliktu, z jakim mieliśmy do czynienia w marcu i kwietniu - dodał. Witold Śmidowski zauważył, że amerykańskie uderzenia zniszczyły wprawdzie kilka obiektów istotnych z punktu widzenia rozwoju irańskiego programu nuklearnego, ale trudno ocenić, w jakim stopniu ograniczyło to zdolność Iranu do jego kontynuowania. - Know-how z pewnością nie zostało utracone - ocenił gość TVN24+.<br/> <br/> <br/><strong>Główne wątki rozmowy:</strong><br/>- zakres uderzeń amerykańskich i odwetowych uderzeń irańskich<br/>- czy ataki na obiekty nuklearne trwale ograniczą program atomowy Iranu?<br/>- Trump utrzymuje, że obalił reżim w Teheranie; fakty temu przeczą<br/>- czy irańskie społeczeństwo już nie buntuje się przeciwko reżimowi?<br/>- pozycja Iranu w regionie i polityka wobec sojuszników USA