
Szturm na bufet o 8:00 rano, żeby zdążyć przed końcem śniadania. Rezerwacja leżaków ręcznikami tuż po wschodzie słońca. Hałas, animacje, których wcale nie chcesz słuchać, i widok z okna na betonowy parking zamiast na lazurowe morze. Brzmi znajomo? Dla wielu z nas tak właśnie wyglądają tradycyjne wczasy w kurortach. Polacy mają jednak coraz większą potrzebę niezależności, co widać po dynamicznie rosnącym trendzie: uciekamy z hoteli. Coraz częściej wybieramy nietypowe formy wypoczynku, a hitem ostatnich sezonów stały się wakacje na wodzie.