RAK
    Pokonał raka, ale organizm nie wytrzymał. Ujawniono przyczyny śmieci Sama Neilla

    Pokonał raka, ale organizm nie wytrzymał. Ujawniono przyczyny śmieci Sama Neilla

    2515 odsłon
    Pokonał raka, ale organizm nie wytrzymał. Ujawniono przyczyny śmieci Sama Neilla

    Nagła śmierć Sama Neilla po długiej walce z chorobą

    Sam Neill zmarł w poniedziałek w wieku 78 lat. Okazuje się, że aktor od kilku tygodni zmagał się z zapaleniem płuc, które ostatecznie okazało się śmiertelne . Jego była partnerka, dziennikarka Laura Tingle, wyznała, że „był dość chory przez ostatnie kilka tygodni (…), ale myślę, że to było po prostu za dużo, by jeszcze raz się z tego podnieść”.

    Neill przez długi czas walczył z nowotworem krwi, który zdiagnozowano u niego w 2022 roku. Przeszedł intensywną chemioterapię i immunoterapię, a w kwietniu tego roku poinformował, że choroba jest w remisji. W końcu udało mu się pokonać białaczkę, ale to pozostawiło go dość osłabionym pod względem układu odpornościowego – podkreśliła Tingle.

    Świat filmu żegna Sama Neilla

    Informacja o śmierci Sama Neilla poruszyła środowisko filmowe. Nicole Kidman , która zagrała u jego boku w thrillerze „Martwa cisza”, wyznała:

    Sam był jednym z najlepszych, to była czysta radość przebywać w jego towarzystwie. Poznaliśmy się, gdy miałam zaledwie 18 lat, a on wziął mnie pod swoje skrzydła i pozostaliśmy przyjaciółmi na całe życie. Był czarujący, miły, zabawny i inteligentny. Będzie nam go bardzo brakowało. Wzruszające słowa pożegnania przekazał również reżyser Colin Trevorrow, twórca dwóch części „Parku Jurajskiego”:

    Sam był głęboko uduchowionym, pięknym człowiekiem. Jego siła dodała nam wszystkim sił. Będę go pamiętać za jego spokój, miłość do wina i opanowanie, które wnosił do swoich postaci. Nie każdemu zdarza się zaprzyjaźnić z legendą. Będę za to na zawsze wdzięczny. Australijska aktorka i reżyserka Rachel Griffiths napisała:

    Spoczywaj w pokoju, drogi Samie. Dziękuję za twoje wybitne kreacje, wspólne żartowanie i towarzystwo. Przesyłam ogrom miłości wszystkim tym, którzy cię kochają – będziemy za tobą tęsknić. Szczególne uznanie wyraziła również ekipa serialu „Peaky Blinders” , w którym aktor wcielił się w postać głównego antagonisty w dwóch pierwszych sezonach.

    „Jesteśmy zdruzgotani wiadomością o śmierci Sama. Chester Campbell w jego wykonaniu jest ponadczasowym czarnym charakterem – podłym, małostkowym, manipulującym, a jednocześnie charyzmatycznym i zabawnym. Sam był jedną z kluczowych sił, które sprawiły, że „Peaky Blinders” tak dobrze wystartował, za co jesteśmy niesamowicie wdzięczni. Nasze uczucia i myśli są z jego rodziną” – przekazano w oficjalnym komunikacie.

    Sam Neill i jego wielka kariera aktorska

    Sam Neill urodził się w 1947 roku w Irlandii Północnej jako Nigel John Dermot Neill. Jego matka była Angielką, natomiast ojciec Nowozelandczykiem służącym w armii brytyjskiej. W wieku 12 lat zaczął posługiwać się imieniem Sam, ponieważ w jego szkole było już kilku chłopców o imieniu Nigel.

    Pierwszym ważnym krokiem w karierze aktora była rola w filmie „Śpiące psy” z 1977 roku, który jako pierwszy nowozelandzki film fabularny trafił do kin w Stanach Zjednoczonych. Z czasem Neill zdobywał coraz większe uznanie, występując w takich produkcjach, jak „Moja wspaniała kariera”, „Omen III”, „Opętanie” czy „Polowanie na Czerwony Październik”.

    Prawdziwą międzynarodową sławę przyniosły mu dwie produkcje z 1993 roku: „ Park Jurajski” w reżyserii Stevena Spielberga oraz „Fortepian” Jane Campion. Na przestrzeni niemal pięćdziesięciu lat kariery Sam Neill zagrał w ponad 150 filmach i serialach , stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów swojego pokolenia.

    Ostatnie lata i dziedzictwo Sama Neilla

    W ostatnich latach życia Neill zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Diagnoza nowotworu krwi w 2022 roku była dla niego ogromnym wyzwaniem , jednak dzięki determinacji i leczeniu udało mu się osiągnąć remisję. Niestety, osłabiony organizm nie zdołał zwalczyć kolejnej infekcji.

    Rodzina aktora w oświadczeniu zamieszczonym na jego oficjalnym profilu w mediach społecznościowych podkreśliła, że śmierć była „nagła i niespodziewana”.

    Sam Neill pozostanie w pamięci jako wybitny artysta, człowiek o wielkim sercu i nieprzeciętnym poczuciu humoru, który na zawsze zapisał się w historii kina.

    Czytaj cały artykuł u źródła — RMF24 GNews

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era