RAK
    Krzysztof Bosak po spotkaniu z prezydentem: Wicepremier Kosiniak kłamał. RBN po szczycie NATO

    Krzysztof Bosak po spotkaniu z prezydentem: Wicepremier Kosiniak kłamał. RBN po szczycie NATO

    821 odsłon
    Krzysztof Bosak po spotkaniu z prezydentem: Wicepremier Kosiniak kłamał. RBN po szczycie NATO

    Krzysztof Bosak o spotkaniu z prezydentem: - Wicepremier Kosiniak kłamał. - Po szczycie NATO powinna odbyć się RBN - dodaje Gość Radia ZET.

    Krzysztof Bosak w Gościu Radia ZET

    Oglądaj

    • Z prezydentem należy rozmawiać i rozmawiamy. Pozostali liderzy? Nie jestem liderem pozostałych partii, żebym się o nie upominał. Pozostałe partie mają swoich liderów i z rozmów z nimi wiem, że niektórzy nie chcą rozmawiać z prezydentem – mówi Gość Radia ZET Krzysztof Bosak, pytany o swoje wczorajsze spotkanie z Karolem Nawrocki. Polityk Konfederacji przyznaje, że to spotkanie to był jego pomysł. Prezydent powiedział, że zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego? Zdaniem wicemarszałka Sejmu nie jest ona potrzebna przed szczytem, ale zaznacza: - Po szczycie w Ankarze powinna się odbyć RBN . Prezydent to zapowiedział w rozmowie z Krzysztofem Bosakiem? - To jest oczywiste, o rzeczach oczywistych się nie rozmawia na tym szczeblu – komentuje Gość Radia ZET. Polityk podkreśla, że na RBN wicepremier Kosiniak-Kamysz powinien przedstawić informacje ws. „uszczuplania naszego uzbrojenia i dalszego procederu przekazywania go na Ukrainę, jak widać bezwarunkowego”. - Wicepremier Kosiniak powinien przekazać też te informacje Sejmowi. Wniosłem wczoraj o specjalne posiedzenie Sejmu w tej sprawie – dodaje wicemarszałek Sejmu.

    Bosak po rozmowie z prezydentem: Rząd nie uzgadnia przekazywania uzbrojenia Ukrainie

    Pytany przez Marcina Zaborskiego o to, czy prezydent wiedział o przekazaniu pocisków Patriot Ukrainie, Krzysztof Bosak przyznaje, że pytał o to Karola Nawrockiego i dodaje: - Zostałem ogólnie upoważniony przez prezydenta, żeby na takie pytanie odpowiedzieć, że rząd nie uzgadnia z prezydentem przekazywania uzbrojenia Ukrainie i nie informuje w sposób pełny, transparentny i zrozumiały .

    Polityk Konfederacji podkreśla, że Władysław Kosiniak-Kamysz kłamał, ponieważ „w marcu podał informację, że nie przekazujemy Patriot na Ukrainę, a wczoraj podał, że przekazujemy jako państwo polskie”. - Między marcem, a lipcem zupełnie jasne jest wprowadzanie opinii publicznej w błąd przez wicepremiera i jego wiarygodność w moich oczach jest bardzo niska – mówi Gość Radia ZET. Zdaniem polityka Konfederacji, szef MON „ nie waha się wprowadzać opinii publicznej w błąd, a jak to wyjdzie, to robi dobrą minę do złej gry i jedziemy dalej ”. Dodatkowo, jak dodaje Bosak, Kosiniak popełnił wczoraj mnóstwo błędów „miliony były pomylone z miliardami” i „wbrew zapowiedziom nie odtajnił informacji, a nawet nie podał nowych szczegółów” na temat sprzętu przekazywanego Ukrainie. - Podał mniej, niż mogliśmy się dowiedzieć z książek publikowanych 2 lata temu przez dziennikarzy – komentuje wicemarszałek Sejmu.

    Śledztwo SKW i ew. wezwanie Krzysztofa Bosaka, by dowiedzieć się, skąd miał informacje na temat przekazania Patriotów Ukrainie? Polityk komentuje, że nie został wezwany i pyta, dlaczego miałby być. - Kompetencje wicepremiera w tym zakresie są żadne. Powinien zająć się nadzorem nad siłami zbrojnymi. Jeśli ktoś narusza ustawę o ochronie informacji niejawnych to powinien ponieść odpowiedzialność – mówi Gość Radia ZET, zaznaczając, że on sam nie ma dostępu do informacji niejawnych więc nie przekazał żadnych niejawnych informacji. - Cytowałem materiały publikowane w mediach, są to informacje, które do publicznej wiadomości podawali Ukraińcy, polscy komentatorzy zbrojeniowi. Informacje podawał m.in. Jarosław Wolski, podawał Polsat, pytał w tym studiu red. Rymanowski wicepremiera Kosiniaka i robił uniki, które wskazują na to, że coś jest na rzeczy, coś kombinował – wylicza Krzysztof Bosak dodając, że również ukraiński szef MON podawał takie informacje, dziękował Niemcom, w tym Polsce.

    • Ciekawe, jaka była nasza rola w przekazywaniu Patriotów. To są rakiety jako jedyne, którymi dysponujemy, zdolne zwalczać Iskandery rosyjskie, rozmieszczone w Obwodzie Królewieckim. Podobno to Niemcy spinali całą operację, a Polska została wciągnięta jako jeden z podwykonawców. Jeśli to prawda, to kolejny przykład, że nie prowadzimy polityki w swoim interesie tylko inni prowadzą za nas – mówi wicemarszałek Sejmu z Konfederacji.

    więcej wkrótce...

    Radio ZET/MA

    Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

    Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET

    Tu się dzieje

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ZET — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era