
Wtorkowe Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego, które miało zająć się projektem budżetu TK na 2027 rok, ponownie nie doszło do skutku. Przed siedzibą Trybunału doszło do sporu wokół udziału osób wybranych przez Sejm na stanowiska sędziów TK, a na miejsce wezwano policję. W budynku pojawił się również prokurator z Prokuratury Krajowej. To już druga nieudana próba przeprowadzenia zgromadzenia w ostatnich tygodniach.
Z tego artykułu dowiesz się:
Dlaczego sędziowie Markiewicz i Dziurda nie zostali wpuszczeni do Trybunału
Co zgłaszali sędziowie na zgromadzeniu do protokołu jako zastrzeżenia
Jakie działania podjęli uczestnicy wobec sporu o sędziowski mandat
Dlaczego posiedzenie TK zostało zerwane i jakie były jego skutki
Spór o udział w zgromadzeniu
We wtorek miało odbyć się Zgromadzenie Ogóle sędziów Trybunału Konstytucyjnego . Miało zająć się projektem budżetu gremium w 2027 roku. Sędzia Dariusz Szostek poinformował, że dwóch wybranych przez Sejm sędziów - Krystian Markiewicz i Marcin Dziurda - nie zostało wpuszczonych do siedziby Trybunału . Jak podkreślał, obecni na miejscu Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski zostali dopuszczeni jedynie jako goście.
„ Poprosiłam o wpisanie zastrzeżenia do protokołu, że uważamy, że jesteśmy pełnoprawnymi urzędującymi sędziami, którzy nie tylko mają prawo, ale i obowiązek wzięcia udziału w zgromadzeniu ” - zaznaczyła sędzia TK. Według sędziego Szostka uczestnicy spotkania zwrócili się do prezesa TK o przełożenie zgromadzenia na termin, w którym wszyscy sędziowie będą mogli wziąć w nim udział. Sędzia wskazywał również na trwający od miesięcy spór dotyczący statusu części osób wybranych do Trybunału oraz brak ostatecznego rozwiązania tej kwestii.
Policja, prokurator i wzajemne oskarżenia
Powody wezwania policji wyjaśniał sędzia Krystian Markiewicz. „ Dlatego, że nie mogłem wejść do budynku Trybunału Konstytucyjnego w związku ze zgromadzeniem ” – powiedział. Dodał, że każdy sędzia TK ma obowiązek uczestniczyć w zgromadzeniu ogólnym, a uniemożliwienie mu wejścia oznaczało, jego zdaniem, naruszenie prawa.
Do wydarzeń odniósł się również prezes TK Bogdan Święczkowski. W rozmowie z Telewizją Republika stwierdził, że na wniosek sędziów Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka zaprosił na zgromadzenie „jako gości dwie osoby wybrane na stanowisko sędziów” . Jednocześnie ocenił wtorkowe wydarzenia jako próbę „zamachu na konstytucyjny organ państwa, jakim jest Trybunał Konstytucyjny”.
Rzeczniczka TK Weronika Ścibor poinformowała w komunikacie przesłanym PAP, że posiedzenie nie mogło zostać przeprowadzone „z powodu zerwania kworum i opuszczenia sali przez dwoje sędziów: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka” . Dodała, że do siedziby Trybunału przybył prokurator Prokuratury Krajowej w asyście policji po zgłoszeniu dotyczącym niedopuszczenia sędziów do udziału w obradach. Według rzeczniczki działania te można postrzegać jako „próbę zastraszenia niezależnego organu władzy sądowniczej”, natomiast sam Trybunał „nie ulegnie żadnej presji ze strony organów władzy wykonawczej”.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje