
Technologie kwantowe coraz śmielej wychodzą z laboratoriów, stając się częścią rządowych strategii i decyzji regulacyjnych. Niedawno opisywaliśmy rozporządzenie Donalda Trumpa, które ma przyspieszyć rozwój technologii kwantowych w USA. Podobny kierunek można też dostrzec w decyzji Komisji Europejskiej dotyczącej wsparcia dla QuantumDiamonds GmbH – niemieckiej firmy opracowującej i produkcjącej systemy kontroli półprzewodników opartych właśnie na czujnikach kwantowych.
23 czerwca Bruksela zatwierdziła 76 mln euro (ok 326 mln zł.) pomocy publicznej na budowę zakładu produkującego sprzęt do testowania półprzewodników z wykorzystaniem czujników kwantowych, które pozwalają precyzyjnie i trójwymiarowo testować nowoczesne chipy. Komisja uznała, że inwestycja wpisuje się w cele europejskiej polityki półprzewodnikowej : zwiększenie odporności łańcuchów dostaw, ograniczanie strategicznych zależności i wzmocnienie pozycji UE w technologiach kluczowych dla gospodarki oraz bezpieczeństwa. Projekt „IPF-ATEST” bazuje na celach określonych w europejskiej ustawie o układach scalonych i w wytycznych politycznych Komisji na lata 2024–2029 .
Publiczne wsparcie za wkład w europejski sektor chipów
W związku z tym, że dotacja dla QuantumDiamonds zostanie przekazana jako grant ze środków publicznych , spółka musi spełnić określone warunki. W ramach przyznanego wsparcia firma zobowiązała się m.in. do rozwijania kompetencji pracowników oraz współpracy z uczelniami, instytutami badawczymi, start-upami i małymi oraz średnimi firmami, stymulując tym samym cały europejski ekosystem półprzewodników.
Część infrastruktury nowego zakładu ma też zostać udostępniona młodym podmiotom technologicznym i laboratoriom akademickim. Z kolei w razie problemów z dostępnością dostaw firma będzie musiała traktować określone zamówienia priorytetowo, zwiększając bezpieczeństwo i ciągłość łańcucha dostaw . Przewidziano także mechanizm, zgodnie z którym nadwyżkowe zyski z projektu mogą zostać rozliczone z niemieckim państwem.
Zobowiązania firmy przyczyniły się do tego, że Komisja Europejska nie miała wątpliwości co do zgodności projektu z unijnymi zasadami wsparcia publicznego . Będzie to pierwsza tego typu inwestycja, tworząca w Europie nowe moce produkcyjne w obszarze sprzętu do testowania chipów.
Bruksela wskazała również, że bez udziału środków publicznych, projekt nie zostałby zrealizowany w Europie. Mogłoby to oznaczać utratę przez UE potencjalnie ważnej inwestycji na rzecz innych regionów świata. Sama dotacja jest teżograniczona do niezbędnego poziomu ustalonego w oparciu o wykazaną lukę w finansowaniu, i nie powinna zaburzać konkurencji na jednolitym rynku.
AI karmi się naszymi danymi. UODO idzie do ministra: „Nowelizacja ustawy jest konieczna”
Szersza strategia UE
Decyzja Komisji Europejskiej nie jest odosobnionym przypadkiem, ale częścią szerszej polityki UE dotyczącej półprzewodników . Bruksela od kilku lat przekonuje, że Europa musi rozwijać własne możliwości w tym obszarze – chipy są dziś niezbędne m.in. w elektronice, przemyśle, energetyce, motoryzacji czy systemach bezpieczeństwa. Im więcej takich technologii powstaje w Europie, tym mniejsze jest ryzyko zakłóceń w dostawach i uzależnienia od producentów spoza UE.
Samo wsparcie dla QuantumDiamonds wywodzi się z niemieckiego naboru ogłoszonego w listopadzie 2024 r. Był on skierowany do firm planujących innowacyjne inwestycje wzmacniające europejski sektor chipów. Projekt jest piątym przedsięwzięciem wybranym w ramach tego programu . Decyzja wpisuje się też w szersze działania UE, w tym w zaproponowany 3 czerwca 2026 r. Chips Act 2.0 .