Rok 2026 przynosi w Europie Środkowo-Wschodniej podwyżki VAT i ograniczanie obniżonych stawek, a różnice w obciążeniach pracy sięgają od 13 proc. do niemal 50 proc. – wynika z badania Forvis Mazars opisywanego przez "Rzeczpospolitą".
Jak wskazuje dziennik, rok 2026 śmiało można nazwać rokiem VAT , ponieważ podatek ten rośnie w naszym regionie, a obniżone stawki stają się rzadkością.
VAT rośnie w regionie. Polska powyżej średniej
W Rumunii stawka podstawowa VAT wzrosła z 19 proc. do 21 proc., a obniżone – z 5 proc. i 9 proc. do 11 proc. W Estonii VAT skoczył z 22 proc. do 24 proc., z kolei na Węgrzech stawka pozostała bez zmian i wynosi 27 proc., co jest najwyższym wynikiem w UE. W Polsce stawka podstawowa wynosi 23 proc., wobec średniej w regionie na poziomie około 20 proc.
Zbudował globalną firmę. Mówi o największym wyzwaniu dla polskiej gospodarki
" Obserwujemy rosnącą presję fiskalną , wynikającą z konieczności finansowania zwiększonych wydatków publicznych, w tym transformacji energetycznej , wydatków obronnych i rosnących kosztów systemów społecznych" – podkreśla cytowana przez "Rz" Kinga Baran z Forvis Mazars w Polsce.
Dziennik wskazuje, że stawka podatku CIT w regionie najczęściej oscyluje wokół 20 proc . (w Polsce to 19 proc.). W przypadku PIT Litwa i Słowacja postawiły na progresję – najwyższe stawki wzrosły tam do 30–35 proc. Z kolei Grecja obniżyła większość stawek o około 2 pkt proc.
Według gazety opodatkowanie i oskładkowanie dochodów z pracy kształtuje się w Polsce na relatywnie wysokim poziomie na tle pozostałych krajów.
"Jednak nie sam poziom obciążeń jest problemem" – wskazuje cytowany przez dziennik główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich Łukasz Kozłowski. Jak wyjaśnia, główną bolączką jest złożoność, niespójność oraz niestabilna interpretacja wielu obowiązujących przepisów podatkowych.
Absolwentka Stosunków Międzynarodowych, Administracji i Prawa. Zawodowe doświadczenie zdobywała m.in. w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. Polowanie na informacje i polityków ma we krwi. Nie gubi się także w gąszczu prawniczych paragrafów. Od dziecka zajmowała ją polityka, zamiast bajek ciekawsze było dla niej zaprzysiężenie prezydenta. Najpierw skończyła Stosunki Międzynarodowe, ale było jej mało, więc dołożyła do tego Administrację i Prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. "Drogę jeszcze odnajdę, tymczasem z gubienia mam frajdę" - to jej dewiza na odkrywanie świata, dlatego najbardziej lubi atmosferę stacji benzynowych, dworców i lotnisk — żeby ciągle znajdować się w nowym a ciekawym miejscu. Jeść sushi pałeczkami nauczyła się dopiero w Japonii, więc to, jak się tańczy tango, zobaczy wkrótce w Argentynie. Ma pamięć do rozmów jak Truman Capote. Najbardziej lubi wracać do jego powieści "Z zimną krwią".