Post by @UkrainiecPL
Author: Ukrainiec w Polsce @UkrainiecPL Posted: 2025-08-25T05:52:46.000Z URL: https://x\.com/UkrainiecPL/status/1959856457714651605 Likes: 3,411 | Retweets: 544
Post
Wczoraj zaginął mój kuzyn.
W obwodzie donieckim. W święto niepodległości Ukrainy. Nie podam jego imienia ani zdjęcia – może być w niewoli. Może być w piwnicy, gdzie torturują ludzi. A może leży gdzieś na ziemi niczyjej, gdzie nieliczne zwierzęta, które przetrwały to spalone miejsce, rozszarpują jego ciało.
Zaginięcie to coś gorszego niż śmierć. Śmierć daje choć brutalną pewność. Zaginięcie zostawia pustkę bez kresu cierpienia.
Tymczasem na łamach weekendowej gazety polska matka zastanawia się: czy macie plan ucieczki dla waszego syna? Bo wiecie państwo, bo gdyby wojna. Bo ofiara śmierci to jedyna ofiara, której można wymagać tylko od jednej osoby. Od siebie.
A w Internecie, na moim profilu, i w życiu realnym coraz częściej też – codzienne zarzuty, że Ukraińcy w Polsce mają żyć na cudzy koszt, że jesteśmy niewdzięczni, że powinniśmy „znać swoje miejsce”. Że ktoś inny, „wielki polski właściciel ukraińskich dusz”, lepiej wie, jak mamy żyć, czuć, myśleć.
Wobec tego chciałbym, żeby każda Polka i każdy Polak spróbował choć przez chwilę wyobrazić sobie uczucia, wybory, cierpienie Ukraińców, którzy tu, w Polsce, mieszkają. Także młodych, niepełnoletnich – oni niosą ten ciężar i traumy jeszcze mocniej niż dorośli.
Bo choć wielu z nas spędzi tu całe życie, to prawie każdy ma w najbliższej rodzinie kogoś, kto zginął strasznie. Śmiercią, której nie da się ani opisać, ani unieść. Śmiercią, której normalny człowiek nie chciałby dla nikogo – a jednak co miesiąc giną tak ludzie, z którymi jadłem obiad, chodziłem do szkoły, rozmawiałem przez telefon.
Facet, z którym się spotykałem, zginął jeszcze wiosną 2022. Dowiedziałem się o tym niedawno, bez większych szczegółów. Szkolna przyjaciółka mojej matki została zabita przez rosyjskiego żołnierza, na terenie okupowanym, za to, że odpowiedziała mu po ukraińsku. Schowała się w piwnicy z sąsiadka na początku okupacji i nigdy z tej piwnicy już nie wyszła. Córka przyjaciółki zginęła razem z rodziną w wyniku nocnego ostrzału miasta, kiedy „przyleciało” do ich mieszkania. Kolega ze szkoły zginął w ostrzale artyleryjskim pod Charkowem, jego ciała nie znaleziono. Inny kolega ze szkoły okazał się katem w Doniecku, wyjechał tam jeszcze w 2014 roku i związał się z bojówkami rosyjskiego nacjonalisty Żylina. To tylko niewielka część historii, a nie mieszkam w Ukrainie od 20 lat.
Więc kiedy słyszę i czytam, co część Polaków mówi o Ukraińcach – także o mnie – to w tych słowach słyszę jedno wezwanie: „Żebyście wszyscy zginęli taką śmiercią. I żebyście nie śmieli kalać polskiej ziemi swoją obecnością”.
Normalny człowiek takich słów nie wypowie, choć coraz częstsze są one w Polsce, także poza internetem. Brakuje bowiem wyobraźni, jak wygląda ta śmierć.
Dlatego proszę – zamknij oczy. Wyobraź sobie roztrzaskaną czaszkę swojego rodzica. Rozerwane na kawałki dziecko. Spalonego żołnierza, którego kończyny leżą obok ciała.
Pomyśl, że to dzieje się tu i teraz. Że to ktoś twój najbliższy. Że to zdjęcie trafi do ciebie na komunikatorze. Że zobaczą je twoje dzieci. Że od tej chwili będziesz z tym obrazem żyć do końca własnego życia.
Top Comments
Po prostu współczuję. Jest mi też wstyd za moich rodaków, którzy atakują Ukraińców, przez co ofiary muszą się tłumaczyć, że są ofiarami. Rosyjska propaganda, niestety, pada na podatny grunt. Na szczęście jest wielu Polaków, którzy całym sercem wspierają wolną Ukrainę.
Likes: 967
W kontekście tego ukrainskiego cierpienia, dla wielu Polaków, pamięć o Wołyniu, tak samo rozdziera polskie serca. I właśnie ukraińska postawa w sprawie Wołyniu, jest przyczyną niechęci części Polaków. Swój ból rozumiecie, ból sąsiadów ignorujecie.
Likes: 733
Okropny, niewdzięczny ten wpis ,jak zwykle szkalujący Polaków. Jaknkomuś tak źle niech jedzie do czech ,Słowacji, niemiec czy Francji. Ja to cierpienia widzę co dziennie w Wawie w galeriach handlowych i na koncertach w weekend i media ekspert, cierpią strasznie
Likes: 492