
Po głośnym incydencie w autobusie MZK Bielsko-Biała sprawa przybrała nieoczekiwany obrót. Do przewoźnika zaczęły trafiać groźby i pełne nienawiści wiadomości, a spółka zdecydowała się powiadomić policję. Jednocześnie narasta spór o publikację nagrań z monitoringu.
Z tego artykułu dowiesz się:
Dlaczego MZK Bielsko-Biała zgłosiła sprawę na policję.
Jakie konsekwencje grożą za ujawnienie nagrań bez zgody sądu.
Co mówi prezes MZK o insynuacjach dotyczących ingerencji w nagrania.
Dlaczego opóźnia się publikacja nagrań z incydentu.
Fala hejtu na MZK Bielsko-Biała. Jest zawiadomienie na policję
MZK Bielsko-Biała złożyła zawiadomienie na policję po tym, jak na spółkę wylała się fala hejtu i gróźb. Wszystko ma związek z głośnym incydentem, gdy jeden z pracowników wulgarnie odnosił się do młodych Ukrainek . Po zapowiedzi zwolnienia kierowcy do przewoźnika zaczęły trafiać t elefony i wiadomości e-mail pełne nienawiści i napędzane nieprawdziwymi informacjami krążącymi w sieci, z których wynikało, że to nastolatki sprowokowały mężczyznę.
W sprawę włączyli się również politycy. Część z nich domaga się upublicznienia nagrań z zainstalowanego w autobusie monitoringu . - On jest dowodem w postępowaniu prowadzonym przez prokuraturę. Zgodnie z prawem, temu, kto bez zgody sądu lub prokuratury udostępnia materiały z postępowania przygotowawczego przed rozstrzygnięciem sądowym, grozi odpowiedzialność karna - wyjaśnia prezes MZK Hubert Maślanka.
Prezes MZK mówi o „absurdalnych insynuacjach"
Podkreśla też, że „absurdalne i niepoważne" są pojawiające się coraz częściej insynuację, że spółka miałaby w jakiś sposób ingerować w nagrania, a dopiero po tym je opublikować. - Podkreślam, że nawet gdybyśmy się zdecydowali na ujawnienie nagrań za zgodą sądu i prokuratury, one musiałyby zostać poddane anonimizacji, co samo w sobie stanowiłoby pewnego rodzaju ingerencję - dodaje.
Ocenia przy tym, że osobom, które domagają się publikacji tego nagrania, „ nie zależy na prawdzie, ale na dalszym podsycaniu konfliktów i niesprawiedliwej narracji ". - Apeluję o to, aby skoncentrować się na merytorycznym rozwiązaniu sytuacji i nie podsycać tej sprawy - dodaje.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje