RAK
    Nalot policji i UOKiK-u na znane banki. Grożą im gigantyczne kary

    Nalot policji i UOKiK-u na znane banki. Grożą im gigantyczne kary

    1758 odsłon
    Nalot policji i UOKiK-u na znane banki. Grożą im gigantyczne kary

    Pracownicy UOKiK za zgodą sądu i w asyście Policji przeszukali siedziby Biura Informacji Kredytowej, ING Banku Śląskiego, mBanku oraz mBanku Hipotecznego. Trwa postępowanie wyjaśniające, w którym prezes UOKiK sprawdza, czy mogło dojść do ograniczenia konkurencji w sektorze bankowym - poinformował UOKiK w komunikacie.

    Urząd podał, że badane są zasady oceny zdolności kredytowej i wymiana informacji w ramach systemu bankowego.

    "Prowadzone postępowanie dotyczy zasad oceny zdolności kredytowej przy udzielaniu kredytów hipotecznych. Prezes UOKiK sprawdza, czy przekazywanie przez banki, za pośrednictwem BIK, informacji m.in. o liczbie zapytań kredytowych, jest niezbędne do oceny tego, czy klient może spłacić zaciągnięte wieloletnie zobowiązanie" - podał UOKiK.

    "Ocena wiarygodności kredytowej uwzględnia bowiem nie tylko historię spłat, poziom zadłużenia oraz liczbę i rodzaj zobowiązań, ale również liczbę składanych zapytań kredytowych. W praktyce może to oznaczać, że świadomy i racjonalny konsument, który porównuje oferty kilku banków, otrzymuje niższą ocenę punktową niż ten, który skorzysta z oferty wyłącznie w swoim macierzystym banku" - dodał.

    Podano, że UOKiK weryfikuje, czy takie rozwiązanie przyjęte przez sektor i funkcjonujące przez wiele lat nie zniechęca konsumentów do poszukiwania i wyboru najkorzystniejszej oferty kredytowej.

    UOKiK poinformował, że równolegle bada, czy sposób gromadzenia, przetwarzania i udostępniania przez BIK informacji o zapytaniach kredytowych może stanowić nadużywanie pozycji dominującej.

    "Przedsiębiorca zajmujący pozycję dominującą ma szczególną odpowiedzialność za swoje działania i nie może wykorzystywać swojej pozycji na niekorzyść swoich kontrahentów i konsumentów" - podał UOKiK.

    Postępowanie wyjaśniające prowadzone jest obecnie w sprawie, a nie przeciwko konkretnym podmiotom. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, Prezes UOKiK może wszcząć postępowanie antymonopolowe, które może zakończyć się sankcją do 10 proc. obrotu w przypadku stwierdzenia praktyk ograniczających konkurencję .(PAP Biznes)

    seb/ gor/

    Czytaj cały artykuł u źródła — Bankier.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era