The article humorously imagines a World Cup final as a battery-powered Formula 1 race. In a critical moment, Messi runs out of 'power' during a solo run and slows down, losing the ball to defenders.
Gdyby final mundialu byl Formula 1 na bateryjki to byloby tak. Jest 90 minuta. Argentyna przegrywa 0:1. Wtem nagle Messi rozpoczyna rajd sam na sam z polowy boiska na pelnej b----e. Gdy przebiega polowe z polowy dystansu nagle prund mu sie konczy i jak w fifie z biegu z wycisnietym klawiszem "E" przechodzi w tryb powolnego truchtu. Obroncy go dopadaja i zabieraja pilke. f1