Śródmiejski sąd rejonowy w Warszawie wydał w czwartek wyrok na sprawcę śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej.
Łukasz Żak został skazany na 20 lat więzienia z prawem do ubiegania się o zwolnienie warunkowe po 15 latach. Żak ma również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Musi też zapłacić rodzinie ofiary wypadku 900 tys. zł zadośćuczynienia, a poszkodowanej w wypadku swej znajomej Paulinie K. - 150 tys. zł.
Będzie apelacja
Mec. Ławińska zapowiedziała w czwartek po rozprawie, że będzie składała apelację od wyroku skazującego jej klienta. Podkreśliła też, że w jej ocenie wyrok jest bardzo surowy, choć jak oceniła, jej klient przyjął go z pokorą. Zwróciła uwagę, że jej klient sam zgłosił się na policję, co jest okolicznością łagodzącą.
Zaznaczyła, że Żak został "wytypowany" przez media. - Ten człowiek został wybitnie postawiony na świeczniku. Zapewne znacie państwo przypadki innych przestępstw, gdzie znacznie gorsze czyny zostały popełnione i nie widziałam wtedy, żeby pojawiały się komentarze czy sugestie co do wyroku. Uważam, że mój klient został tutaj wytypowany, nie wiem z jakich względów - powiedziała mec. Ławińska.
Łukasz Żak skazany