Belgijska reprezentacja piłkarska, mimo awansu do 1/8 finału Mistrzostw Świata, budzi wielki sceptycyzm wśród kibiców.
Mecz z Senegalem, wygrany 3:2, był kontrowersyjny ze względu na nieprzewidywalne decyzje trenera Rudiego Garcii.
W drużynie pojawiły się napięcia, co było widoczne podczas sprzeczki Trossarda z Tielemansem.
Belgowie nie grają na poziomie, którego oczekują fani, a kluczowi zawodnicy, jak De Bruyne i Lukaku, starzeją się, co wpływa na formę zespołu.
Przed meczem z USA nadal nie wiadomo, w jakim składzie zagra Belgia, co powoduje dużą niepewność.
— Belgowie są bardzo sceptyczni, bo ciągle nie jest to poziom, którego się oczekuje. Okoliczności awansu do 1/8 finału są niepojęte — mówi Mirosław Waligóra, były piłkarz kilku belgijskich klubów, a także król strzelców Ekstraklasy i srebrny medalista Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie. Reprezentacja Rudiego Garcii o ćwierćfinał mistrzostw świata powalczy ze współgospodarzami USA (7.07, godz. 2:00).
Posłuchaj artykułu
Więcej ciekawych historii przeczytasz w serwisie premium "Przeglądu Sportowego"
Belgia awansuje, ale nie zachwyca na mundialu