
W programie "Prezydenci i Premierzy" Bronisław Komorowski, Leszek Miller i Waldemar Pawlak zgodzili się, że w rządzie "zanikła aspiracja do reformowania kraju". - Łatwiej jest wygrywać wybory likwidując reformy, a nie je wdrażając - powiedział były prezydent. Leszek Miller zwrócił uwagę, że choć część rządu ma "rodowód solidarnościowy" to w koalicji brakuje "ambicji reformowania".
Polsat News Punktem wyjścia dla dyskusji o reformatorskiej apatii w rządzie była wypowiedź posłanki Joanny Muchy, która stwierdziła w Radiu Zet, że "rząd działa trochę na zasadzie strajku włoskiego" i "Polska stanęła". Bronisław Komorowski, Leszek Miller i Waldemar Pawlak w dużej mierze zgodzili się z tą diagnozą.
Według Bronisława Komorowskiego w Polsce mamy do czynienia z "zanikiem aspiracji do reformowania kraju" , co jest "źródłem słabości kolejnych rządów".
Reformy takie są na ogół trudne. One są politycznie ryzykowne i powiem wprost - łatwiej jest wygrywać wybory likwidując reformy, a nie je wdrażając . Wdrażanie reform, co pokazały i rząd Buzka, i pokazał już wcześniej rząd Tadeusza Mazowieckiego, bardzo często jest drogą do politycznej porażki - powiedział Komorowski, przywołując wycofane podwyższenie wieku emerytalnego jako przykład złej, lecz popularnej decyzji.
To jest prosta przyczyna, dla którego nie ma strategii państwa polskiego, bo partie polityczne nastawiają się głównie dzisiaj, i już od wielu lat, na to, żeby wygrywać wybory, a nie wdrażać reformy - powiedział były prezydent.
Zanik aspiracji do reformowania kraju. Komorowski, Miller i Pawlak zgodni w krytyce kolejnych rządów
Bronisław Komorowski odniósł się także do dziedzictwa Solidarności i tego, że pierwszych latach III RP nie brakowało energii reformatorskiej, z czym zgodził się Leszek Miller.
Zostałem ukształtowany przez fakt obecności i funkcjonowania w rządach solidarnościowych, które miały tą ambicję reformowania Polski , bo była to jakaś konieczność. Ta ambicja, ta aspiracja w moim przekonaniu zniknęła, zamarła i będzie ją bardzo trudno odnaleźć - powiedział Bronisław Komorowski.
Zaryzykowałbym tezę, że teraz dalej mamy do czynienia z rządami solidarnościowymi , Przecież premier, wielu ministrów, wielu polityków rządzącej koalicji, to są ludzie z rodowodem solidarnościowym. Jest pytanie, dlaczego kiedyś ich poprzednicy podejmowali jakieś śmiałe działania, a teraz jest z tym problem - podjął Leszek Miller, dodając, że w jego ocenie za brak reform odpowiada struktura rządu.
To są osoby nie tyle wskazane przez premiera Ile przez szefów parlamentarnych (…) Żaden rząd w taki sposób konstruowany nie może być wysokiej jakości - powiedział były premier.
Pawlak o wpływie social mediów na politykę: Wygrywa ten, który wygrywa dzisiejszy wieczór
Waldemar Pawlak przychylił się do krytycznych diagnoz o braku reform. Były premier zgodził się z Leszkiem Millerem, że jest o poniekąd kwestia sposobu formowania rządu, jednak zwrócił także uwagę na ducha czasu i wpływ mediów społecznościowych na sposób komunikowania się polityków z obywatelami.
My jesteśmy z takiego okresu polityki, kiedy liczyły się programy, kiedy liczyły się strategie (…) To były transformacje, to były te wielkie procesy - NATO i Unia Europejska - i tamte elementy strategii były widoczne - stwierdził Waldemar Pawlak.
Zwróćmy uwagę, że politykę kształtuje w tej chwili taki system komunikacji, który opiera się w dużej mierze na mediach społecznościowych, a tam nie wygrywa ten, kto ma dobrą strategię na z 5 lat, tylko ten, który wygrywa dzisiejszy wieczór - powiedział Pawlak.