Aktualizacja: 06.07.2026 17:09 Publikacja: 06.07.2026 16:52 Miejsce wypadku w rejonie Ronda Zesłańców Syberyjskich w Warszawie. Autobus linii 186 miał najpierw zderzyć się z tramwajem, odjechał w kierunku ronda uszkadzaj
Miejsce wypadku w rejonie Ronda Zesłańców Syberyjskich w Warszawie. Autobus linii 186 miał najpierw zderzyć się z tramwajem, odjechał w kierunku ronda uszkadzając po drodze samochody, następnie wjechał w przejście podziemne. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną mogła być awaria układu kierowniczego.
Foto: PAP/Paweł Supernak
PAP, oprac. dgk
Śledztwo prowadzone jest pod kątem sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym – powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. Podkreślił, że w sprawie będą powoływani biegli, którzy zapoznają się także z odczytem rejestratora autobusu.
Prok. Skiba zaznaczył również, że ponieważ w wypadku są osoby poszkodowane, powołani zostaną biegli, by ocenić zakres ich obrażeń. Warszawski autobus jest zabezpieczony do dalszych działań prokuratorskich.
Awaria elektronicznego czujnika przyspieszenia mogła być bezpośrednią przyczyną niedzielnego wypadku autobusu miejskiego przy Dworcu Zachodnim w Wa...
Sześcioro poszkodowanych w wypadku autobusu na Ochocie
Niedzielny wypadek spowodował autobus miejski Solaris Urbino 18, należący do Miejskich Zakładów Autobusowych. Sześć osób zostało poszkodowanych, dwie, w tym jedna nieletnia, zostały przewiezione do szpitala.
Według informacji przekazanych przez policję, autobus linii 186 miał najpierw zderzyć się z tramwajem, a następnie odjechać w kierunku ronda, uszkadzając po drodze siedem samochodów; ostatecznie wjechał do przejścia podziemnego, spychając do niego również jedno z aut.
Rzecznik Komendanta Stołecznego Policji podkom. Jacek Wiśniewski poinformował, że kierowcą autobusu był 58-letni Polak. Był trzeźwy, badanie narkotestem również dało wynik negatywny. Z relacji kierowcy wynika, że autobus mógł ulec awarii technicznej, miał problem z hamowaniem. Według Wiśniewskiego, w sumie w zdarzeniu uczestniczyło 14 samochodów osobowych.
Rzecznik MZA: nie było awarii pedału gazu
Rzecznik MZA Adam Stawicki przekazał w poniedziałek, że spółka uznaje za nieuprawnione wszelkie dywagacje o awarii pedału gazu jako możliwej przyczynie awarii. „W serii autobusów, z której pochodzi pojazd o numerze taborowym 7717, nie odnotowywano awarii tego urządzenia. Ewentualna awaria potencjometru, wedle posiadanej przez nas wiedzy, skutkowałaby unieruchomieniem pojazdu, a nie jego przyspieszeniem” – wyjaśnił.
Zaznaczył, że spółka jest w stałym kontakcie z producentem pojazdów, firmą Solaris Bus & Coach, która udziela wsparcia technicznego w zakresie eksploatacji pojazdów marki Solaris.
„Zaprzeczamy również dywagacjom na temat możliwego uzyskania zdalnego panowania nad pojazdem, co potwierdza także producent autobusów. Taka techniczna możliwość nie istnieje” – dodał Stawicki.
Masz aktywną subskrypcję? Zaloguj się lub wypróbuj za darmo wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas