RAK
    Eksperci ostrzegają przed ekspansją gospodarczą Chin. Pekin zabiera głos

    Eksperci ostrzegają przed ekspansją gospodarczą Chin. Pekin zabiera głos

    1048 odsłon
    Eksperci ostrzegają przed ekspansją gospodarczą Chin. Pekin zabiera głos

    Deficyt w wymianie handlowej Polska-Chiny dalej się pogłębia, a po I kwartale 2026 r. wyniósł 60 mld zł. Strona chińska deklaruje zrozumienie dla polskich obaw i wskazuje na rosnący import z Polski, pokazujący "obiecujący potencjał wzrostu" - podaje we wtorek "Rzeczpospolita".

    Jak zwraca uwagę "Rzeczpospolita", Chiny są dla Polski drugim - po Niemczech - największym partnerem handlowym. Jednak w tej wymianie handlowej widać dużą nierównowagę - Polska dużo więcej importuje z Chin, niż tam eksportuje.

    W 2025 r. Polska sprzedała do Chin towary za 13,2 mld zł, a import z Chin sięgnął 232,4 mld zł. Tym samym saldo tej wymiany było ujemne i wyniosło -232,4 mld zł. Skala nierównowagi wyróżnia ten kierunek na tle innych partnerów, co regularnie wraca w debacie o zależności od azjatyckich dostaw.

    Przeniósł fabrykę z Chin do Polski. Nie gryzie się w język

    Chen Guoyou, przedstawiciel platformy China-CEEC przy chińskim MSZ, przekonuje w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że bilans warto oceniać szerzej. - Znaczną część chińskiego eksportu do Polski stanowią dobra pośrednie i komponenty, które nie tylko zaspokajają potrzeby polskiej produkcji i konsumentów, ale są również montowane lub dalej przetwarzane przez polskie przedsiębiorstwa przed ich sprzedażą na rynki zewnętrzne - przekonuje Guoyou.

    "Nierównowaga handlowa to niejedyny obszar współpracy gospodarczej między Polską a drugą największą gospodarką świata. Polski biznes zwraca też uwagę na silną konkurencję z Azji, wspieraną subsydiami rządowymi, na rynkach Europy – szacuje się, że straty polskiej gospodarki w tym wymiarze przekraczają 11 mld euro" - przypomina "Rzeczpospolita".

    Chen Guoyou deklaruje, że Pekin rozumie problem nierównowagi, a według oficjalnych chińskich danych import z Polski w okresie styczeń-maj 2026 r. wzrósł o 15,1 proc., co jego zdaniem pokazuje "obiecujący potencjał wzrostu".

    Eksperci ostrzegają przed "chińskim szokiem 2.0"

    Z opublikowanego w poniedziałek raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Ośrodka Studiów Wschodnich wynika, że w 2025 roku europejski przemysł stracił na rzecz chińskiej konkurencji 87 mld euro wartości dodanej, w tym 11,4 mld euro, które pośrednio utraciła polska gospodarka.

    Autorzy raportu "Polska — Europa — Chiny: współpraca czy pułapka uzależnienia?" wskazali, że Europie grozi nowa fala chińskiej ekspansji gospodarczej, określanej mianem "chińskiego szoku 2.0".

    "W odróżnieniu od pierwszej fali globalizacji z początku wieku, obecna presja ze strony Pekinu uderza bezpośrednio w technologiczny i przemysłowy rdzeń Europy: motoryzację, sektor maszynowy, chemię oraz zielone technologie" - zaznaczyli eksperci. W raporcie oszacowano wynikającą z tego utratę wartości dodanej, która "wycieka" z tego powodu z europejskiej gospodarki.

    W ocenie ekspertów wnioski są alarmujące. "W skali całej Unii Europejskiej drenaż ten osiągnął w ubiegłym roku poziom 87 mld euro. Najwięcej straciły kluczowe sektory unijnego przemysłu: motoryzacja i elektromobilność - 28,5 mld euro, maszyny i urządzenia - 22,1 mld euro oraz produkcja komponentów IT i elementów elektronicznych - 19,8 mld euro. Dla samej Polski rachunek za ubiegły rok zamknął się stratą 11,4 miliarda euro. Zagrożonych jest nawet 45 tysięcy polskich miejsc pracy, zwłaszcza w sektorach produkcji baterii, części motoryzacyjnych, AGD oraz stali" - zaznaczyli autorzy raportu.

    Z przeprowadzonego na potrzeby raportu badania ankietowego wynika, że 71 proc. polskich przedsiębiorców negatywnie ocenia wpływ ekspansji chińskich firm na rodzimą gospodarkę.

    "Polscy i europejscy przedsiębiorcy alarmują, że mierzą się nie z tradycyjnie pojmowaną konkurencją, lecz z potężną machiną »państwowego kapitalizmu«. Chiny generują gigantyczną nadprodukcję, wspieraną potężnymi subsydiami. Tamtejsze firmy otrzymują średnio od 3 do 8 razy więcej wsparcia publicznego niż przedsiębiorstwa w krajach OECD" - wskazano w raporcie.

    Eksperci zwrócili uwagę, że chińskie podmioty systemowo omijają unijne normy i korzystają z asymetrii regulacyjnych, m.in. za pośrednictwem platform e-commerce wysyłających towary bezpośrednio do konsumentów.

    Skupiam się na sprawach, które dotyczą portfeli Polaków. Piszę o makroekonomii, handlu, polityce społecznej i rynku nieruchomości. Poruszam też tematy geopolityczne.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Money.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era