Do zdarzenia doszło 16 lipca 2026 r. przy ul. Partyzantów w Międzyrzecu Podlaskim. Według informacji Prokuratury Okręgowej w Lublinie, na telefon stacjonarny 77-letniej Marii M. zadzwonił mężczyzna podający się za jej syna. Płaczącym i zdenerwowanym głosem oznajmił, że spowodował groźny wypadek drogowy i grozi mu natychmiastowe więzienie. Jedynym sposobem na uniknięcie rzekomego aresztu miało być przekazanie znacznej sumy pieniędzy na pomoc prawną.
Seniorka, działając pod wpływem ogromnego stresu i silnych emocji, oddała oszustom całe swoje życiowe oszczędności — 67 417 zł oraz 2 720 funtów szterlingów .
Jak działali sprawcy?
Rolę organizatora transportu pełnił 21-letni Vladyslav K. , obywatel Ukrainy zamieszkały w Warszawie. Przywiózł on samochodem marki Toyota Corolla pod dom pokrzywdzonej drugiego podejrzanego — 18-letniego Mykytę L. , również obywatela Ukrainy z Warszawy. Ten ostatni, podszywając się pod rzekomego adwokata, odebrał gotówkę bezpośrednio od poszkodowanej kobiety.
Gdy seniorka zorientowała się, że została oszukana, zgłosiła sprawę policji. Dzięki natychmiast podjętym czynnościom operacyjnym obaj sprawcy zostali bardzo szybko namierzeni i zatrzymani na trasie A2, na terenie jednego z MOP-ów. Przy podejrzanych ujawniono i zabezpieczono w całości pieniądze należące do seniorki, które niebawem powrócą do właścicielki.
Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty popełnienia przestępstwa oszustwa z art. 286 par. 1 Kodeksu karnego. 18 lipca 2026 r. prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim wnioski o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Dzień później, 19 lipca 2026 r., sąd w pełni podzielił argumentację prokuratora i zastosował wobec Vladyslava K. oraz Mykyty L. tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy . Za zarzucany czyn grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Sprawcy zatrzymani z łupem © Policja | Krzysztof Apel do rodzin seniorów
Mimo regularnych ostrzeżeń i sukcesów organów ścigania w zatrzymywaniu kolejnych grup przestępczych, przestępczość metodą "na wypadek", "na wnuczka" czy "na policjanta" nadal ma charakter nagminny i bywa skuteczna. Jak podkreśla prokuratura, przestępcy nieustannie modyfikują swoje metody, wykorzystując zaufanie, dobre serce, a przede wszystkim lęk o zdrowie i życie najbliższych.
Prokuratura i policja przypominają, by w przypadku podobnych telefonów zachować szczególną ostrożność. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prok. Marcin Kozak, wystosował apel skierowany do młodszych mieszkańców:
Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski z wieloletnim doświadczeniem, która konsekwentnie budowała swoją pozycję w mediach, łącząc rzetelność warsztatową z wyczuciem tematów ważnych społecznie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości