
Informacja o zakończeniu kariery sędziowskiej arbitra pojawiła się na stronie internetowej rozgrywek Premier League.
Anthony Taylor zakończył karierę sędziego
47-letni Taylor w opublikowanym oświadczeniu podkreśla, że „nadszedł odpowiedni moment, by ustąpić miejsca innym”. Dodał także, że „sędziowanie na najwyższym poziomie było ogromnym przywilejem, choć wiąże się z ogromną presją i ciągłą, wnikliwą oceną”.
Anthony Taylor odchodzi mając na koncie 432 spotkania w roli sędziego w Premier League - najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii. W sumie przekłada się to na liczbę 16 sezonów. Reuters podkreśla, że Taylor prowadził również finały wszystkich najważniejszych krajowych rozgrywek pucharowych .
Angielski arbiter sędziował jednak nie tylko rozgrywki klubowe. Przez 14 lat był na liście sędziów międzynarodowych FIFA, prowadząc spotkania mistrzostw świata w 2022 i 20026 roku, jak również zmagania podczas EURO 2020 i 2024. Anglik był wyznaczony również do prowadzenia spotkania Klubowych MŚ w 2022 i 2025 roku.
Taylor wzbudzał kontrowersje
W trakcie kariery sędziowskiej nie należał - łagodnie mówiąc - do ulubieńców kibiców. Jego decyzje niejednokrotnie budziły sporo kontrowersji, a dyskusje o nich nie kończyły się wraz z ostatnim gwizdkiem. Gromy na angielskiego arbitra spadły m.in. w 2023 r. po finale Ligi Europy. Anglik został wówczas słownie zaatakowany na lotnisku w Budapeszcie przez fanów włoskiej Romy.
To była zdecydowanie najgorsza sytuacja, z jaką zetknąłem się pod względem nadużyć. Nie tylko dlatego, że podróżowałem wtedy z rodziną, ale również dlatego, że pokazała, jak zachowanie ludzi wpływa na innych. Człowiek zaczyna się zastanawiać, czy w ogóle powinien był podróżować z bliskimi - wspominał wówczas w rozmowie z BBC Sport.
W jednym meczu pokazał aż 16 żółtych kartek
Sporo emocji wywołało także wrześniowe spotkanie ligowe londyńskiej Chelsea z Bournemouth w 2024 roku. „The Blues” pokonali wówczas rywali 1:0, ale po meczu nie tyle o wyniku, co właśnie o pracy arbitra mówiło się najwięcej na Wyspach. Taylor w sumie pokazał w tym meczu aż 16 żółtych kartek: 8 piłkarzom Chelsea, 6 zawodnikom Bournemouth. Do tego doszły kartki dla trenerów obu ekip. Fani byli dosłownie wściekli na pracę arbitra.
Jak pisał wówczas BBC, to właśnie krytyka ze strony kibiców spowodowała, że Anglik - decyzją władz ligi - został odsunięty od pracy w kolejnej kolejce rozgrywek Premier League.