RAK
    Rozprawa przełożona po raz dziesiąty. Szymczyk: "Czekam na rozpoczęcie"

    Rozprawa przełożona po raz dziesiąty. Szymczyk: "Czekam na rozpoczęcie"

    2451 odsłon
    Rozprawa przełożona po raz dziesiąty. Szymczyk: "Czekam na rozpoczęcie"

    Rozprawa w sprawie odpalenia granatnika na komendzie wciąż się nie odbyła. - Stawię się na każde wezwanie - zapewnia w rozmowie z WP były komendant główny gen. Jarosław Szymczyk. Jakie były powody przesuwania rozprawy dziesięć razy?

    Generał Jarosław Szymczyk to najdłużej urzędujący komendant główny w polskiej policji w ostatnich latach. Na czele formacji stał od 2016 do 2023 roku. Uchodzi też za jednego z najbardziej kontrowersyjnych.

    W grudniu 2022 r., w jego gabinecie w Komendzie Głównej Policji doszło do zdarzenia, które do dziś jest obiektem sporów. W pomieszczeniu wybuchł - wynikało z doniesień - pocisk do przeciwpancernego granatnika, który komendant trzymał u siebie. Był to prezent od Ukraińców. Szymczyk miał go otrzymać podczas pobytu w Ukrainie. Co stało się 14 grudnia 2022 r. w jego gabinecie? Do dziś nie wiadomo i jeszcze przez jakiś czas się tego nie dowiemy.

    Wywiad po polsku zaskoczył wielu. Nie każdy wie, że ma tu rodzinę

    Jak informowaliśmy w poniedziałek, jego rozprawa została przełożona . Po raz - co podkreśla "Gazeta Wyborcza" - dziesiąty . Akt oskarżenia przeciwko byłemu szefowi Policji trafił do sądu w styczniu 2025 roku. Rozprawa miała się odbyć w listopadzie. Jak opisywała "Wyborcza", posiedzenia (pierwsze i dwa kolejne) nie odbyły się, ponieważ sąd nie był w stanie przygotować sali rozpraw do posiedzenia. I tak aż do lipca 2026, kiedy odbyć się miała kolejna próba posiedzenia sądu. Nie odbyła się.

    Co na to sam zainteresowany? Jarosław Szymczyk nie ma sobie, jak się wydaje, nic do zarzucenia.

    Jak mówi w rozmowie z WP, sam zaledwie raz zawnioskował o zmianę terminu rozprawy. Jako powód podaje "stan zdrowia", co potwierdzić miał biegły lekarz sądowy. Sąd do wniosku się wtedy przychylił.

    • Z pokorą czekam na rozpoczęcie tego procesu. Z pokorą i głęboką wiarą w sprawiedliwość, obiektywną ocenę zdarzeń i materiału dowodowego oraz możliwość skorzystania z prawa do złożenia wyjaśnień, którego pozbawiła mnie prokuratura, naruszając fundamentalne prawo podejrzanego do obrony - mówi Wirtualnej Polsce.

    Zapytaliśmy więc Prokuraturę Okręgową w Warszawie o przebieg sprawy generała.

    • Według mojej wiedzy, ze strony prokuratury złożony był raz wniosek o zmianę terminu rozprawy. Po skierowaniu aktu oskarżenia gospodarzem tej sprawy jest sąd i to rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie powinien udzielić bardziej szczegółowych informacji. Wedle mojej wiedzy akt oskarżenia nie został odczytany - przekazał rzecznik "okręgówki" prok. Piotr Skiba.

    Kolejny termin rozprawy - 7 września

    Zwróciliśmy się z pytaniami na ten temat do Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów.

    "W sprawie III K 39/25 tutejszego Sądu, posiedzenie wstępne odbyło się w dniu 3 lipca 2025 roku. Terminy rozprawy głównej były na bieżąco planowane, przy czym w okresie od listopada 2025 roku do kwietnia 2026 roku sąd zaplanował dziewięć terminów" - przekazał w odpowiedzi sędzia Paweł Kusiak.

    Ciekawsza jest dalsza część odpowiedzi. Możemy w niej przeczytać, że "pośród wniosków o zmianę terminów rozprawy głównej trzykrotnie odbywało się to na wniosek obrońcy oskarżonego, raz na wniosek oskarżyciela publicznego". Do tego wątku Szymczyk się nie odniósł.

    Powodem zmian terminów rozprawy głównej były wnioski związane z nieobecnością obrońcy, konieczność zapewnienia warunków technicznych do przesłuchania oskarżonego na okoliczności objęte klauzulą "ściśle tajne" oraz usprawiedliwiona nieobecność oskarżonego.

    Najbliższy termin rozprawy został wyznaczony na 7 września 2026 roku. Gen. Szymczyk, przez ponad rok od rozpoczęcia procesu, nie usłyszał nawet aktu oskarżenia. Nie jest także jasne, co z pozostałymi odwołanymi rozprawami. Tu sąd zachował milczenie.

    Zapewniam, że nie ma nikogo bardziej zainteresowanego rzetelnym wyjaśnieniem tej sprawy niż ja - twierdzi gen. Szymczyk. Jednocześnie dodaje, że "nigdy nie utrudniał i nie opóźnia biegu tego postępowania":

    Jeśli ktokolwiek twierdzi inaczej, to zwyczajnie kłamie. Powtórzę: chciałbym, żeby ten proces się rozpoczął i stawię się zawsze na każde wezwanie właściwych organów państwa. Problemy generała

    Generał (generalny inspektor Policji) Jarosław Szymczyk został oskarżony o posiadanie granatnika RGW-90 bez wymaganej koncesji oraz o przewiezienie go z Ukrainy do Polski bez zgłoszenia. Dodatkowo 14 grudnia 2022 r., w siedzibie KGP, miał nieumyślnie sprowadzić zdarzenie zagrażające życiu i zdrowiu wielu osób.

    Miał także nie zgłosić przewozu uzbrojenia z Ukrainy na przejściu granicznym w Dorohusku.

    Szymczyk był najdłużej po 1989 r. urzędującym Komendantem Głównym Policji. Za jego czasów formacja zanotowała ogromny spadek zaufania. Jeszcze w 2015 r. zaufanie do policji deklarowało (zależnie od danych) od 67 do 72 proc. badanych.

    W grudniu 2020 r. zaufanie do formacji wynosiło, według badania IBRIS, zaledwie 44 proc. Było to po jednej z bardziej kontrowersyjnych akcji, kiedy to do tłumienia protestów podczas Marszu Kobiet wysłano funkcjonariuszy Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji (CPKP BOA).

    Jeden z policjantów z CPKP, który używał pałki teleskopowej wobec protestujących, został niedawno usunięty z formacji.

    Czasy gen. Szymczyka to zresztą wiele innych spraw. Śmierć Igora Stachowiaka, zakatowanego we Wrocławiu przez policjantów, śmigłowiec policyjnych kontrterrorystów (również z BOA) użyczony do spotu wyborczego jednego z byłych już posłów PiS, śmigłowiec przelatujący nad widzami podczas pikniku w Sarnowej Górze zawadzający o linię wysokiego napięcia, kontrowersyjne decyzje kadrowe, policjanci pilnujący domu Jarosława Kaczyńskiego podczas strajku kobiet, duże spadki liczebności - wszystko to przypada na okres kierowania policją przez gen. Szymczyka.

    Zainteresowany problematyką bezpieczeństwa: wewnętrznego i międzynarodowego. Najczęściej pisze o mundurowych z wojska i policji oraz służbach specjalnych. Zajmował się problematyką przez siedem lat w "Fakcie" i "Super Expressie", a od 2021 r. w Wirtualnej Polsce. Współautor kilku książek. Zakochany w Juventusie ale to miłość bez przyszłości.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era