Patodziennikarz Stanowski robi z siebie niezależnego wojownika o wolność, walczącego z mainstreamem i układami.
A tymczasem sam siedzi po uszy w układach. Jego "sukces" jest w dużej mierze skutkiem układu w jaki wszedł z pisowcami i konfederatami, którzy na poziomie partyjnym promują ten jego śmieszny kanał od momentu jego powstania. Wystarczy wspomnieć że pierwszym gościem w dniu ruszenia tego jego całego zera był prezydent Polski z nadania PiS, a początkowe zasięgi generowały całe farmy botów od Mateckiego i innych Berkowiczów.
I ta buta, obrażanie innych, chamski sposób bycia. Wszystko oparte na dotarciu do prostego i nieskomplikowanego prawicowego umysłu który jest odbiorcą jego wypocin. I jeżeli już komuś odbiera publiczność to Republice czy patostreamerom, bo prezentuje podobny, kloaczny poziom.
kanalzero #bekazprawakow #polityka