Jeden z mitów dotyczy rzekomej "plagi żmij" w Polsce, czyli nagłego wzrostu liczebności tych węży. Eksperci mówią jednak, że to błędne przeświadczenie może wynikać z większej liczby obserwacji żmij. - Po pierwsze, żmije mają swój naturalny cykl aktywności. Zimują, a wiosną wychodzą z kryjówek, szukają partnerów do rozrodu i zaczynają intensywnie żerować. Wtedy rzeczywiście łatwiej je zauważyć. Latem, zwłaszcza w lipcu i sierpniu, są dobrze widoczne, bo jako zwierzęta zmiennocieplne często wygrzewają się na słońcu. Ciepło jest im niezbędne do funkcjonowania, między innymi do trawienia pokarmu - tłumaczy Kolanek.
Większa liczba obserwacji wiąże się też z tym, że wiele osób robi żmijom zdjęcia i publikuje je w mediach społecznościowych. Łatwo odnieść wrażenie, że węży przybyło. - Tymczasem wszystko wskazuje na coś wręcz przeciwnego: liczebność żmij raczej spada. Wpływa na to przede wszystkim działalność człowieka, czyli przekształcanie środowiska, ale także pośrednio zmiany klimatu. Dlatego o pladze żmij nie można mówić ani dziś, ani - moim zdaniem - nie można było mówić w przeszłości - dodaje specjalistka.
"Człowiek nie jest ofiarą"
Żmija zygzakowata jest jedynym jadowitym wężem w Polsce, jednak do ukąszeń w Polsce dochodzi bardzo rzadko. Eksperci ostrożnie szacują, że w 1990-2023 mogło mieć miejsce około tysiąca takich sytuacji. Wśród nich nie było ani jednego śmiertelnego przypadku.
Specjalistka dodaje, że u większości pacjentów zatrucie jadem było niewielkie albo w ogóle go nie stwierdzono, bo znaczna część ukąszeń to ukąszenia suche. Jad służy żmijom przede wszystkim do zdobywania pokarmu, a wyprodukowanie każdej kolejnej porcji kosztuje je sporo energii.
Żmija zygzakowata - Vipera berusŹródło zdjęcia: Shutterstock Jak nie pomylić żmii z innymi wężami
Żmije są nierzadko mylone z innymi gatunkami węży. Vipera berus najłatwiej rozpoznać przez wzór biegnący przez grzbiet. U typowo ubarwionej żmii zygzakowatej zobaczymy charakterystyczny, ciągły zygzak ciągnący się niemal przez całe ciało. Jest to najbardziej rozpoznawalna cecha tego gatunku i można ją dostrzec z bezpiecznej odległości.
Istnieje jednak wyjątek w postaci żmii melanistycznej, która jest całkowicie czarna. W takim przypadku zygzak praktycznie zanika i staje się niewidoczny. Natomiast nie występują czarne, melanistyczne gniewosze. Bardzo rzadko zdarzają się czarne zaskrońce. - Dlatego jeżeli widzimy całkowicie czarnego węża i nie jesteśmy pewni, z jakim gatunkiem mamy do czynienia, najlepiej przyjąć najbezpieczniejsze założenie, że może to być żmija. Nie po to, żeby wpadać w panikę, tylko żeby zachować rozsądny dystans. Zresztą taka zasada powinna obowiązywać zawsze. Każdego węża należy po prostu zostawić w spokoju - radzi ekspertka.
Co zrobić, gdy spotkamy węża
Specjaliści mówią, że przede wszystkim nie powinniśmy przeganiać, ani odruchowo łapać węża , gdy znajdzie się on na naszej drodze. Nawet całkowicie niejadowity gniewosz, kiedy zostanie schwytany, będzie się bronił, więc może ugryźć. Dla człowieka nie jest to niebezpieczne, ale na pewno nieprzyjemne. Żmija również nie atakuje dlatego, że chce człowieka ukąsić. Robi to wyłącznie wtedy, kiedy nie ma już innego wyjścia.
Niezwykły gatunek wśród gadów
Żmije zygzakowate możemy spotkać w całej Polsce . Występuje też niemal pod kołem podbiegunowym, co jest ewenementem. Dzieje się tak między innymi dlatego, że żmije nie składają jaj. Zarodki rozwijają się w organizmie samicy, a młode rodzą się już w pełni ukształtowane.
Istotną rolę gra ciemne ubarwienie. Pochłania ono promienie słoneczne lepiej niż jasne, dzięki czemu zwierzę szybciej się nagrzewa. To bardzo duża korzyść w chłodnym środowisku, gdzie każda dodatkowa porcja ciepła ma znaczenie.
Żmija zygzakowata - Vipera berusŹródło zdjęcia: Shutterstock "Taniec" żmij
Jednym z najbardziej charakterystycznych zachowań żmij jest "taniec" dwóch samców, który jest formą pojedynku o samicę. W jego trakcie gady unoszą przednią część ciała, splatają się ze sobą i próbują wzajemnie przepchnąć przeciwnika. - To wygląda bardzo efektownie, ale w rzeczywistości jest to walka niezwykle "cywilizowana". Samce się nie kąsają i nie próbują zrobić sobie krzywdy. Ich celem jest jedynie pokazanie siły i zmuszenie rywala do wycofania się. Przegrywa ten, który pierwszy odpełznie - tłumaczy Kolanek. Pojedynek jest często określany "tańcem żmij", ponieważ z boku przypomina on właśnie taniec lub zapasy prowadzone według bardzo rygorystycznych zasad fair play. Takie walki praktycznie nie kończą się obrażeniami. Kiedy jeden z samców uzna, że nie ma już szans wygrać, po prostu się wycofuje, a zwycięzca zostaje przy samicy i może rozpocząć zaloty.
Jak rozmnażają się żmije
Po wygranym pojedynku samiec zbliża się do samicy, która wydziela feromony informujące, że jest gotowa do rozrodu. Węże odbierają takie sygnały językiem. Dlatego kiedy widzimy węża, który nieustannie wysuwa rozdwojony język, nie oznacza to, że chce nas przestraszyć. W ten sposób zbiera informacje chemiczne z otoczenia. Dopiero kiedy męski osobnik upewni się, że ma do czynienia z gotową do rozrodu partnerką, dochodzi do kopulacji.
Jak mówi Kolanek, samce mają parzysty narząd kopulacyjny, czyli dwa hemipenisy. W czasie kopulacji jeden z nich zostaje wprowadzony do kloaki samicy, czyli wspólnego ujścia kilku układów organizmu. Tą drogą przekazywane są plemniki i dochodzi do zapłodnienia. Dalszy rozwój zarodków przebiega już podobnie jak u innych kręgowców z zapłodnieniem wewnętrznym. Różnica w stosunku do większości gadów polega na tym, że u żmii zarodki pozostają w organizmie samicy aż do momentu porodu.
Hemipenisy u żmii pokryte są drobnymi wypustkami. Ich zadaniem jest ustabilizowanie połączenia między samcem a samicą. W czasie kopulacji samica może się poruszać albo zostać czymś spłoszona, a dzięki wypustkom samiec ma większą pewność, że utrzyma kontakt z partnerką do zakończenia kopulacji. Ciąża trwa zwykle kilkanaście tygodni. Ten czas jest uzależniony od warunków środowiskowych, przede wszystkim od temperatury i możliwości wygrzewania się samicy. Jeżeli gody odbywają się wczesną wiosną, młode najczęściej rodzą się po trzech–czterech miesiącach. Od pierwszych chwil życia są całkowicie samodzielne.
Żmije nie opiekują się potomstwem. Młode od razu muszą znaleźć schronienie i zdobywać pokarm. Są też jadowite, jednak ich gruczoły jadowe są niewielkie.
>>> CZYTAJ TAKŻE: Żmija pomiędzy lodówkami w sklepie. "Kasjerki zachowały się profesjonalnie"
Czym żywią się żmije
Żmijki jedzą wszystko, co są w stanie połknąć. Początkowo przede wszystkim bezkręgowce - różne owady, pajęczaki czy inne niewielkie zwierzęta. W miarę wzrostu dieta stopniowo się zmienia. Dorosłe żmije polują głównie na małe ssaki: myszy, nornice, norniki czy ryjówki. Znacznie rzadziej zjadają płazy albo jaszczurki. To właśnie drobne gryzonie stanowią podstawę ich diety.
Żmija zygzakowata (łac. Vipera berus)Źródło zdjęcia: Shutterstock Ważna rola w ekosystemie
Dieta żmii wiąże się z ich ważną rolą w przyrodzie, czyli regulowaniu liczebność drobnych ssaków, zwłaszcza gryzoni. - To właśnie myszy, nornice czy norniki stanowią podstawę ich diety. Ma to znaczenie nie tylko dla funkcjonowania naturalnych ekosystemów, ale również z punktu widzenia człowieka: w miejscach, gdzie gryzonie wyrządzają szkody, obecność żmij może być wręcz korzystna - mówi Kolanek i precyzuje, że dawniej dotyczyło to chociażby okolic spichlerzy i magazynów zboża. Obecnie wygląda to trochę inaczej, ale zasada pozostaje taka sama - drapieżnik ogranicza liczebność swoich ofiar.
Wpływ zmiany klimatu
W chłodniejszym miesiącach żmije bardzo silnie spowalniają metabolizm i przechodzą w stan głębokiego odrętwienia. Wtedy szukają miejsc, w których temperatura przez całą zimę pozostaje możliwie stabilna. - Mogą to być szczeliny skalne, nory albo inne podziemne kryjówki. Tam czekają do wiosny. Ich organizm funkcjonuje wtedy na absolutnym minimum. Nie polują, praktycznie nie poruszają się i oszczędzają energię zgromadzoną wcześniej - mówi specjalistka.
Z powodu zmiany klimatu zimy w ostatnich latach są coraz cieplejsze. Zdaniem Kolanek to nie jest dobry znak dla żmij zygzakowatych, ponieważ jest to gatunek od tysięcy lat przystosowany do klimatu umiarkowanego, z wyraźnym podziałem na pory roku. Potrzebuje on stabilnego okresu zimowego.
El Nino może sprowadzić ekstrema na nasze podwórko. Pogoda na wakacje