RAK
    Czarne chmury nad ministrą zdrowia. Premier postawił ultimatum

    Czarne chmury nad ministrą zdrowia. Premier postawił ultimatum

    1659 odsłon
    Czarne chmury nad ministrą zdrowia. Premier postawił ultimatum

    Tusk: najważniejsze jest, żeby skutecznie wyeliminować zwyrodnienia i nadużyciaŹródło wideo: TVN24Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP

    • Zwróciłem się do pani minister zdrowia i do szefostwa NFZ wiele dni temu o przygotowanie precyzyjnych rekomendacji dotyczących spraw, z którymi mamy do czynienia w wielu polskich szpitalach - mówił podczas konferencji premier Donald Tusk.

    W czym pomoże centralna e-rejestracja?

    • Dla rządu i dla mnie najważniejsze jest, żeby skutecznie wyeliminować zwyrodnienia i nadużycia, które są efektem nie tylko złej woli pojedynczych lekarzy, ale są także efektem złego systemu – dodał.

    Szef rządu zapowiedział, że do wtorku oczekuje precyzyjnych kroków, które doprowadzą do tego, że w żadnym szpitalu nie powstanie salonik VIP, przyspieszy wdrażanie centralnej e-rejestracji oraz znikną kominy płacowe. – Nie mam siły sprawczej, aby naprawiać ludzi, ale musimy naprawić system – apelował.

    Tusk: Mają czas do wtorku. Inaczej podejmę decyzje personalne

    • Centralna rejestracja, która odbierze władzę nad kolejką tym, którzy chcą kolejkę omijać, to jest coś, co możemy wspólnie przeprowadzić szybciej niż to przewidziano. A więc koniec z salonikami VIP, koniec z zeszytami i omijaniem kolejek, koniec z niesprawiedliwymi, wynikającymi z wad systemu i pazerności niektórych kominami płacowymi - oświadczył Tusk.

    Szef rządu chce o rok przyspieszyć wdrażanie e-rejestracji

    Wyjaśnijmy, scentralizowana elektroniczna kolejka obowiązuje jako rozwiązanie systemowe od początku roku. Póki co dotyczy jednak tylko takich wizyt, które były wcześniej objęte pilotażem. W ten sposób można zapisać się na wizytę pierwszorazową w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS) w kardiologii oraz na badania profilaktyczne: mammografię i cytologię (w tym test HPV). Od 1 sierpnia 2026 roku systemem ma zostać objęte osiem kolejnych świadczeń – z zakresu:

    chorób naczyń (u angiologa lub chirurga naczyniowego)

    chorób zakaźnych

    endokrynologii

    hepatologii (u lekarza chorób wątroby)

    immunologii (lekarza chorób układu odpornościowego)

    nefrologii

    neonatologii

    pulmonologii (u lekarza chorób płuc)

    MZ chce, aby wszystkie świadczenia ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) były w systemie od 31 grudnia 2029 r. Dziś dowiedzieliśmy się, że premier oczekuje tego szybciej.

    Ile trzeba czekać na wizytę u kardiologa? Od dziś wskaże PCUŚ

    • Wydałem polecenie, aby te prace maksymalnie skrócić. Najpóźniej do końca roku. Wykluczam przedłużanie całej tej procedury – zapowiedział Tusk, dodając, że szuka przede wszystkim takich rozwiązań naprawiających system, które będzie można przeprowadzić za pomocą rozporządzeń, a nie ustaw, których procedowanie przeciąga się w czasie, a na końcu i tak mogą być zawetowane.

    Jak rząd rozprawi się z kominami płacowymi?

    • Chcieliśmy, aby wynagrodzenia w ochronie zdrowia były możliwie wysokie. Dzięki temu lekarze już nie wyjeżdżają. Pielęgniarki mają coraz więcej satysfakcji z pracy. W interesie 99 procent osób ciężko pracujących dla naszego zdrowia jest ograniczenie, daj Bóg wyeliminowanie tych zwyrodnień i nadużyć, które psują markę zawodu. Koniec z niesprawiedliwymi i wynikającymi z wad systemu i pazerności niektórych kominami płacowymi – powiedział szef rządu.

    • Atmosfera będzie nie do zniesienia, jeśli coraz częściej będzie się okazywało, że niektórzy zarabiają grube miliony, bo nadużywają tego systemu. Bardzo proszę o zaakceptowanie tego, żeby odpowiednia instytucja w MZ miała wgląd w to, kto ile i w ilu miejscach zarabia ze środków publicznych – dodał Tusk.

    Burza wokół finansów NFZ. "Żyliśmy ponad stan"

    Póki co, ustawa, która ma umożliwić zbieranie danych o wynagrodzeniach medyków po numerach PESEL lub PWZ czeka na podpis prezydenta. - Od kwietnia ubiegłego roku na Zespole Trójstronnym ds. ochrony zdrowia dyskutowaliśmy, że to jest warunek sine qua non tego, żeby pójść w którąkolwiek stronę. Nie można czegoś poprawić, jeśli nie można czegoś zmierzyć. Pytanie, co zrobimy z tymi danymi? Jakie będą kierunki interwencji, jak to zjawisko ograniczyć, bo nie ulega wątpliwości, że publicznego systemu ochrony zdrowia nie stać na utrzymanie takich kominów płacowych w wielu zakresach? – pytał w Sejmie Wojciech Wiśniewski z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.

    Jak dodał, skutki analizy powinny otworzyć pole do powrotu do rozmów nad zmianami w tzw. ustawie podwyżkowej, zgodnie z którą co roku w lipcu waloryzowane są wynagrodzenia pracowników zatrudnionych w publicznej ochronie zdrowia. Rozmowy nad zmianą tego aktu utknęły jednak w martwym punkcie w Zespole Trójstronnym ds. Ochrony Zdrowia i w lipcu podwyżki weszły w życie po staremu.

    • Rozmawiamy na temat pewnych regulacji. W resorcie zdrowia mamy przygotowane pewne rozwiązania. Myślimy nad CAP-em [górnym limitem płacowym - red.] indywidualnym, jak i podmiotowym. Analizujemy też możliwość przywiązania, "lojalnościówki", poprzez wynagrodzenie. Jeśli to będzie nawet B2B, to będzie to co najmniej połowa równoważnika etatu. Te rozwiązania mamy na stole, ale najpierw chcemy przeanalizować pewne zjawisko – zapowiadała wiceministra zdrowia Katarzyna Kęcka.

    Identyfikujemy chorobę systemu ochrony zdrowia, czy tylko jej objawy?

    Na rozwiązania ze strony resortu zdrowia i NFZ-u premier czeka do wtorku. Jeśli się ich nie doczeka lub nie będą satysfakcjonujące, to nie wyklucza ruchów kadrowych.

    Czy jednak to, czego żąda Donald Tusk rzeczywiście uzdrowi system? Eksperci ochrony zdrowia od dawna podkreślają, że zarówno takie wynaturzenia jak omijanie kolejki do lekarza, jak i kominy płacowe, to tylko objaw choroby systemu ochrony zdrowia, której nie da się naprawić u źródeł inaczej, niż poprzez napisanie tego systemu od nowa. Do tego potrzeba jednak zgody politycznej i społecznej. Rozmawiali o tym uczestnicy Debaty w TVN24+.

    • Zróbmy reset i usiądźmy do poważnej dyskusji o przyszłości systemu ochrony zdrowia, bo te reguły, które teraz funkcjonują, tego modelu finansowania, tego modelu funkcjonowanie płatnika publicznego, tego modelu odpowiedzialności zarówno obywateli jak i personelu medycznego, kontynuować nie możemy, bo on się zużył - przekonywała dr hab. Małgorzata Gałązka-Sobotka, rektor Uczelni Łazarskiego.

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era