RAK
    Zawody, które wywołują uśmiech na twarzy. Tyle można zarobić

    Zawody, które wywołują uśmiech na twarzy. Tyle można zarobić

    267 odsłon
    Zawody, które wywołują uśmiech na twarzy. Tyle można zarobić

    Rynek pracy zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Obok tradycyjnych profesji pojawiają się zawody, które jeszcze kilkanaście lat temu wydawały się żartem lub scenariuszem filmu science fiction. Koordynator scen intymnych, memiarz, ninja najmu, tester zjeżdżalni wodnych, degustator karmy dla zwierząt czy konsultant ds. etyki sztucznej inteligencji – to tylko część rosnącej listy nietypowych specjalizacji.

    Choć wiele z nich budzi uśmiech, za ich powstaniem stoją konkretne potrzeby rynku. Firmy szukają sposobów na poprawę jakości usług, budowanie przewagi konkurencyjnej i odpowiadanie na zmieniające się oczekiwania klientów. W efekcie powstają stanowiska, które jeszcze niedawno nie miały racji bytu.

    Rynek pracy tworzy nowe specjalizacje

    Rozwój technologii, starzenie się społeczeństw, popularyzacja pracy zdalnej oraz dynamiczny wzrost sektora usług sprawiają, że katalog zawodów stale się poszerza. Coraz większe znaczenie mają kompetencje miękkie, kreatywność oraz umiejętność pracy z nowymi technologiami.

    Na portalach ogłoszeniowych obok tysięcy standardowych ogłoszeń, regularnie pojawiają się oferty, które przyciągają wzrok unikalną nazwą, specyfiką zadań lub nietuzinkowym podejściem do komunikacji.

    – Przykładem są m.in. rekrutacje z obszaru sportów motoryzacyjnych, gdzie niedawno poszukiwano Team Managera w profesjonalnym zespole wyścigowym – mówi Bankier.pl – Anna Goreń, Ekspertka PR w Pracuj.pl. – W tym przypadku od kandydatów oczekiwano udokumentowanego doświadczenia bezpośrednio w teamie wyścigowym, technicznej znajomości samochodów wyścigowych oraz biegłości w specjalistycznym oprogramowaniu. Do codziennych zadań należała tu bliska współpraca z kierowcami i inżynierami, a podczas weekendów na torze – bezpośredni kontakt z sędziami oraz dyrektorem wyścigu. W zakresie obowiązków znalazła się również znajomość regulaminów obowiązujących w bieżących seriach wyścigowych. Tego typu wymagania należą do rzadkości na rynku pracy i pokazują, jak bardzo wyspecjalizowane kompetencje są poszukiwane w niektórych, niszowych branżach.

    Cenna umiejętność „śmigania po Instagramie jak dzik po agreście”

    Jak twierdzi przedstawicielka Pracuj.pl, innym ciekawym zjawiskiem jest porzucanie standardowego języka rekrutacji na rzecz humoru, co dla pracodawców stanowi sposób na przyciągnięcie uwagi i wyróżnienie się spośród innych ofert.

    – Doskonale ilustruje to ogłoszenie na s tanowisko Memiarki lub Memiarza. Pracodawca całkowicie przełamał w nim korporacyjne schematy, wpisując w wymagania umiejętność „śmigania po Instagramie jak dzik po agreście” czy znajomość filmu „Znachor”. Wśród zadań znalazła się obsługa „radaru memowego”, a w benefitach zaoferowano m.in. „warzywne wtorki” – opowiada Anna Goreń. – Ta unikalna rekrutacja wiązała się jednak z zupełnie poważnymi, rynkowymi zarobkami. Widełki przy zatrudnieniu na umowę o pracę wynosiły tu od 5 000 do nawet 25 000 zł brutto miesięcznie , co potwierdza, że pod lekką formą kryła się realna potrzeba pozyskania eksperta od marketingu viralowego.

    „Ninja” na wagę złota

    Na Pracuj.pl widać również trend stosowania słowa „Ninja” w nazwach stanowisk .

    – Określenie to na stałe weszło do słownika HR. Pracodawcy szukają dziś m.in. „Ofertowych Ninja” w kosztorysowaniu, „Biurowych Ninja” w administracji czy „Ninja Najmu” w nieruchomościach – mówi Anna Goreń. – Taki zabieg sygnalizuje kandydatom, że firma szuka osoby samodzielnej, zwinnej i elastycznej. Ciekawym przykładem jest oferta dla „AI Ninja”, czyli senior eksperta ds. sztucznej inteligencji. Przy wymaganiu minimum 3 lat doświadczenia we wdrażaniu AI w biznesie, oferowane zarobki wynosiły od 20 000 do 30 000 zł netto na kontrakcie B2B.

    Oferty, które budzą szeroki uśmiech

    Zdaniem ekspertki warto wymienić też role, które wywołują po prostu szeroki uśmiech. Tak było w przypadku międzynarodowej oferty dla Elfa – Animatora na sezon zimowy w fińskiej Laponii.

    – Choć nazwa brzmi bajkowo, rekrutacja była całkowicie poważna, a pracownikom oferowano umowę o pracę. Od kandydatów oczekiwano angielskiego na poziomie minimum B1, energii i świetnego podejścia do dzieci. Do obowiązków należało dbanie o rozrywkę gości, a najbardziej oryginalnym akcentem ogłoszenia był oficjalny zapis, że do zadań elfa należy „wykonywanie innych obowiązków przydzielonych przez managera lub samego Świętego Mikołaja” – opowiada Anna Goreń.

    Testowanie zjeżdżalni wodnych to nie tylko zabawa

    Branża turystyczna również oferuje nietypowe możliwości zatrudnienia. Testerzy parków wodnych sprawdzają bezpieczeństwo atrakcji, komfort korzystania oraz poziom satysfakcji użytkowników. Oceniają m.in. prędkość zjazdu, poziom adrenaliny oraz zgodność atrakcji z opisem producenta. Mimo że praca ta może kojarzyć się z nieustannymi wakacjami, oferty zatrudnienia należą do rzadkości. Stanowiska tego typu są najczęściej tworzone i finansowane przez międzynarodowe firmy z branży turystycznej, takie jak TUI czy First Choice, a także przez wyspecjalizowanych producentów infrastruktury basenowej.

    W przeliczeniu na polskie realia wynagrodzenie na tym stanowisku zazwyczaj mieści się w przedziale od 8 000 do 20 000 zł brutto miesięcznie . Ze względu na to, że zawód ten występuje głównie za granicą, częściej spotykane są stawki międzynarodowe, wynoszące około 30 000 - 60 000 dolarów rocznie .

    Sceny intymne warto koordynować

    Do wyjątkowych zawodów można też zaliczyć koordynatora scen intymnych w filmach . W Polsce zarabiają oni najczęściej od 8 000 do 18 000 zł brutto miesięcznie , choć ze względu na projektowy charakter pracy wynagrodzenie często jest ustalane za dzień zdjęciowy lub realizację konkretnej produkcji. Na większe zarobki mogą liczyć na rynku międzynarodowym, gdzie wynoszą one około 60 000 - 90 000 dolarów, a stawki dzienne przy dużych produkcjach filmowych i serialowych mogą sięgać około 1 500 dolarów za dzień pracy . Najczęściej zatrudniają ich studia filmowe, platformy streamingowe, producenci telewizyjni oraz teatry. Profesja ta zyskała na znaczeniu po ruchu #MeToo i obecnie jest standardem przy realizacji wielu filmów, seriali oraz spektakli teatralnych zawierających sceny intymne.

    Ktoś musi testować jedzenie dla zwierząt

    Niektóre profesje są odpowiedzią na bardzo konkretne potrzeby przedsiębiorstw. Przykładem są testerzy doświadczeń klientów, których zadaniem jest sprawdzanie jakości obsługi, komfortu korzystania z usług czy funkcjonowania nowych produktów jeszcze przed ich oficjalnym wdrożeniem. Zbliżonym zawodem jest także Tajemniczy Klient, który zarabia zazwyczaj od 50 do 300 zł za jedno wykonane zlecenie , ponieważ jest to traktowane niemal wyłącznie jako praca dorywcza rozliczana zadaniowo.

    Jednym z najbardziej zaskakujących zawodów jest degustator karmy dla zwierząt. Choć może brzmieć niecodziennie, jego zadaniem nie jest ocenianie smaku z perspektywy psa czy kota, lecz analiza tekstury, zapachu, konsystencji oraz jakości produktu zgodnie z określonymi standardami. Specjaliści współpracują z technologami żywności i działami kontroli jakości. To stanowisko wymaga wiedzy z zakresu technologii żywności, biologii oraz bezpieczeństwa produkcji, a średnie zarobki wynoszą tu według serwisu Jooble ponad 9300 zł miesięcznie .

    Sprawdzą, czy sztuczna inteligencja jest etyczna

    Dynamiczny rozwój systemów opartych na sztucznej inteligencji stworzył zapotrzebowanie na specjalistów analizujących wpływ algorytmów na społeczeństwo. Konsultanci ds. etyki AI pomagają firmom ograniczać ryzyko dyskryminacji, dbać o transparentność modeli oraz przygotowywać organizacje do nowych regulacji prawnych. W dodatku to jeden z zawodów, którego znaczenie będzie prawdopodobnie rosło wraz z popularyzacją rozwiązań wykorzystujących generatywną sztuczną inteligencję.

    W Polsce według serwisu No Fluff Jobs osoby na tym stanowisku zarabiają zwykle od 15 000 do 30 000 zł brutto miesięcznie , a specjaliści z dużym doświadczeniem w zakresie zarządzania sztuczną inteligencją i zgodności z regulacjami mogą osiągać wynagrodzenia przekraczające 35 000 zł miesięcznie .

    Unikalne kwalifikacje w cenie

    Nietypowe zawody są więc nie tyle ciekawostką, ile sygnałem zmian zachodzących na rynku pracy. Pokazują, że rozwój technologii, zmieniające się potrzeby konsumentów i nowe modele biznesowe tworzą przestrzeń dla profesji, które jeszcze niedawno wydawały się niemożliwe. Dla pracowników oznacza to konieczność ciągłego rozwoju kompetencji, a dla przedsiębiorców – szansę na budowanie przewagi dzięki specjalistom o unikalnych kwalifikacjach .

    Czytaj cały artykuł u źródła — Bankier.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era