RAK
    Trump odpowiada po decyzji Sadu Najwyższego. Chce obejść wyrok

    Trump odpowiada po decyzji Sadu Najwyższego. Chce obejść wyrok

    876 odsłon
    Trump odpowiada po decyzji Sadu Najwyższego. Chce obejść wyrok

    Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że mimo wyroku Sądu Najwyższego, uznającego jego dekret o ograniczeniu prawa ziemi za niekonstytucyjny, zamierza wprowadzić te same restrykcje ustawą Kongresu. Ocenił jednocześnie, że wtorkowy wyrok Sądu jest szkodliwy dla kraju.

    Najważniejsze informacje:

    Sąd Najwyższy uznał, że rozporządzenie Trumpa narusza 14. poprawkę do konstytucji USA.

    Trump zapowiada próbę wprowadzenia ograniczeń ustawą Kongresu, mimo że wyrok nie otwiera takiej drogi.

    Projekty ustaw Republikanów w tej sprawie zgłoszono w styczniu ub.r., ale nie trafiły pod obrady ani pod głosowanie.

    "Sąd Najwyższy podtrzymał prawo do obywatelstwa z urodzenia, co jest bardzo niekorzystne dla naszego kraju, ale możemy to łatwo naprawić w Kongresie poprzez ustawodawstwo, z poparciem Prezydenta, co zostało już ustalone w trakcie tego procesu. Nie potrzeba długiej i uciążliwej poprawki do Konstytucji!" - napisał Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social.

    Rowerzysta z nielegalnym rowerem w Gdańsku

    "Kongres powinien zacząć JUŻ DZIŚ, aby położyć kres kosztownemu i niesprawiedliwemu dla naszego kraju prawu do obywatelstwa z urodzenia" - wezwał.

    Co ustalił Sąd Najwyższy?

    Wbrew temu, co napisał prezydent USA, Sąd Najwyższy nie ustalił, że restrykcje, jakie Trump próbował wprowadzić dekretem, można wprowadzić ustawą. Wręcz przeciwnie, większość (pięciu z dziewięciu) sędziów uznało te restrykcje za niezgodne z konstytucją. Inny sędzia, Brett Kavanaugh, uznał, że rozporządzenie Trumpa nie łamie konstytucji, lecz łamie ustawę o imigracji i obywatelstwie (INA) z 1952 r.

    Sąd we wtorek uznał, że rozporządzenie Trumpa o odebraniu prawa do automatycznego obywatelstwa USA dzieci nielegalnych imigrantów lub przebywających w Ameryce tymczasowo łamie 14. poprawkę do konstytucji. Przepis ten mówi, że "każdy, kto urodził się lub naturalizował w Stanach Zjednoczonych i podlega ich zwierzchnictwu (jurysdykcji), jest obywatelem Stanów Zjednoczonych i tego stanu, w którym zamieszkuje".

    Nawet gdyby Sąd uznał, że restrykcje można wprowadzać ustawą, taki ruch przy obecnym rozkładzie sił w Kongresie byłby niemal niemożliwy, bowiem wymagałby 60 głosów w Senacie. Oznacza to, że poprzeć go musiałoby co najmniej 7 demokratów.

    Republikanie w obu izbach Kongresu zgłosili projekty odpowiednich ustaw już w styczniu ub.r., lecz żaden z nich nie został poddany pod obrady w komisji ani pod głosowanie.

    Mimo to, wyrok Sądu skrytykował też przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson, który ocenił, że naraża to kraj na "poważne problemy", w tym "turystykę rodzicielską". Zapowiedział, że Kongres zamierza "zająć się" tym problemem.

    Sam Trump, mimo rozczarowania tą decyzją, w osobnym wpisie we wtorek pochwalił Sąd za "bardzo uczciwe potraktowanie Partii Republikańskiej", zwracając uwagę na poniedziałkową decyzję Sądu, który orzekł, że prezydent może swobodnie i bez podania przyczyny zwalniać czołowych urzędników niezależnych agencji federalnych - za wyjątkiem Rezerwy Federalnej. Było to zniesienie niemal 100-letniego precedensu.

    "Decyzja ta przyznaje ogromną dodatkową władzę Prezydentowi, do której właśnie ona należy" - skonkludował Trump.

    W Wirtualnej Polsce od 2023 roku, wcześniej 8 lat w RMF FM. Chciał być reżyserem filmowym, ale wciągnęły go media. Hobbystycznie piwowar.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era