Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku. - Nic co jest quasi małżeństwem, nie może liczyć na moje poparcie - uzasadniał.
Na decyzję Nawrockiego zareagowała współautorka ustawy, pełnomocniczka rządu do spraw równości Katarzyna Kotula . - Prezydent obrócił się plecami do dwóch milionów osób żyjących dziś w związkach nieformalnych. Słowa "po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy" trafiły właśnie do kosza - powiedziała w opublikowanym w serwisie X nagraniu.
Kotula oceniła, że prezydenckie weto "nie zatrzyma zmiany społecznej". - Poparcie dla związków partnerskich i równości małżeńskiej z roku na rok rośnie. Dzisiejsze weto nie jest blokadą, a opóźnieniem zmiany prawa - mówiła.
Kotula: nie zbaczam z obranego kursu
Rządowa pełnomocniczka przypomniała, że ustawa o statusie osoby najbliższej zastąpiła projekt ustawy o związkach partnerskich, który dawał znacznie szersze prawa. Jak zauważyła, wtedy zrobiła "krok wstecz, żeby zrobić kolejne kroki do przodu"
Kosiniak-Kamysz: prezydent zablokował dobre zmiany
Decyzję Karola Nawrockiego skrytykował też lider PSL , minister obrony i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Wskazał, jakie rozwiązania zawierała zawetowana przez prezydenta ustawa: "dostęp do informacji o stanie zdrowia bliskiej osoby, wspólne rozliczanie i po prostu łatwiejsze załatwianie codziennych spraw".
"Prezydent zablokował dobre zmiany. Zamiast ułatwiać ludziom życie, wybrał politykę" - ocenił Kosiniak-Kamysz.
Ustawa o osobie najbliższej
Ustawa o osobie najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu została uchwalona przez Sejm pod koniec maja. Za jej uchwaleniem głosowało 230 posłów. Zakłada ona, że dwie osoby pełnoletnie, także tej samej płci, będą mogły zawrzeć umowę cywilnoprawną u notariusza, rejestrowaną następnie w urzędzie stanu cywilnego.
Prezydent Nawrocki zapowiedział już wtedy, że nie podpisze żadnego prawa, które będzie stanowiło alternatywę dla małżeństwa. Kotula w tym tygodniu mówiła, że odkąd ustawa trafiła na biurko Nawrockiego próbowała ona przekonać go do jej podpisania. Jednak, jak oceniła, widziała ze strony Nawrockiego "brak dobrej woli do rozmów, do tego, żeby usiąść do stołu". - Nie ma z drugiej strony żadnej lepszej, innej propozycji - dodała.
Przyjęta przez Sejm ustawa miała umożliwić między innymi:
możliwość wspólności majątkowej i wspólnego rozliczania podatku dochodowego;
dostęp do informacji medycznej
prawo do decyzji o pochówku;
prawo do zasiłku opiekuńczego i renty rodzinnej;
zwolnienie z podatku od spadków i darowizn oraz czynności cywilnoprawnych;
dziedziczenie testamentowe;
możliwość wzajemnej alimentacji;
prawo do mieszkania.